Małe chipy i globalny kryzys. Koncernom przemkną koło nosa miliardy dolarów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 lipca 2021, 09:30
Produkcja krzemowej płytki microchipowej
<p>Współczesny przemysł opiera się na microchipach</p>/shutterstock
Z powodu globalnego niedoboru półprzewodników koncernom przemkną koło nosa miliardy dolarów. USA, Chiny oraz Korea Południowa szykują się do boju o przejęcie dominacji nad produkcją krzemowych komponentów

Branża motoryzacyjna ma w tym roku zarobić o 110 mld dol. mniej, bo brakuje części elektronicznych do budowy nowych samochodów. Wiodące firmy telekomunikacyjne wciąż się wahają, czy ruszać z produkcją najnowocześniejszych modeli smartfonów. Miłośnicy gier komputerowych od wielu miesięcy narzekają na trudności w zakupie najnowszych kart graficznych oraz konsol (szczególnie Sony PlayStation 5). Zdrożały smartfony i telewizory, i pomniejsza elektronika użytkowa. To wszystko dlatego, że brakuje półprzewodników – wafli krzemowych wykorzystywanych do wytwarzania mikroprocesorów oraz układów scalonych. Optymistycznie licząc, taka sytuacja potrwa jeszcze co najmniej przez rok.

W długiej kolejce po zakup półprzewodników ustawiają się kolejne firmy. Obecnie czipy są bowiem „mózgiem” już nie tylko komputerów, telewizorów, nowszych samochodów czy telefonów komórkowych, lecz w zasadzie większości sprzętów elektronicznych: pralek, lodówek, czajników elektrycznych, żarówek, listew LED, termostatów, sprzętu medycznego, dzwonków do drzwi, suszarek czy automatów do dezynfekcji rąk. Czipów potrzebują też maszyny, które produkują wszystkie wymienione wyżej produkty. Niedobory półprzewodników do produkcji procesorów doskwierają więc niezliczonym przedsiębiorstwom.

Wiele przyczyn

Powodów jest wiele. Główny to trwająca pandemia, a dokładniej wypadkowa dużego wzrostu popytu na sprzęty elektroniczne i utrudnień logistycznych spowodowanych m.in. przez ograniczenie kontaktów międzyludzkich. W początkowym okresie pandemii część biznesów zaczęła działać na odległość. Okresy kwarantanny sprawiły też, że wiele osób na całym globie spędzało więcej czasu w domu. Konsumenci kupowali nowe telewizory i komputery, kamerki internetowe, głośniki, karty graficzne i mikrofony. Ten wzrost popytu na elektronikę łatwo przedstawić w liczbach. Wartość sprzedaży półprzewodników w grudniu 2020 r. wyniosła 439 mld dol. – to o 8,3 proc. więcej niż rok wcześniej (412,3 mld dol.). Przed pandemią na świecie sprzedawano ok. 319 mln komputerów rocznie. Teraz – nawet 1 mln dziennie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj