Prof. Gut: Szczepionka jest sprawdzona, ale nadal trzeba przestrzegać obostrzeń

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 grudnia 2020, 10:39
Waldemar Wierzba, Agnieszka Szarowska, Artur Zaczyński
<p>Waldemar Wierzba, Agnieszka Szarowska, Artur Zaczyński</p>/PAP
Szczepionka przeciw COVID-19 została sprawdzona zgodnie z procedurą; szczepienia rozpoczęły się szybko; jednak to dopiero początek i ważne, by nadal dochowywać zasad związanych z pandemią – powiedział PAP wirusolog prof. Włodzimierz Gut.

W niedzielę w kilku kolejnych krajach, w tym w Polsce, rozpoczęły się szczepienia preparatem opracowanym przez konsorcjum Pfizer-BionTech.

Prof. Gut za pozytywne uznał, że szczepionka szybko dotarła, a szczepienia zostały szybko uruchomione. "Właściwie oczekiwałem, że dopiero 29 grudnia zbierze się Europejska Agencja Leków i wyda opinię, a szczepienia zaczną się w połowie stycznia, ale ruszyły szybciej. Wchodzi też druga szczepionka – firmy Moderna – obie działają identycznie - w kolejce czekają szczepionki bliższe klasyki" – powiedział.

Uczony dodał, że te dwie szczepionki "wydają się najbezpieczniejsze - zawierają najmniej składników – są to tylko informacje dla komórki, co ma robić, żeby stworzyć właściwy antygen". "Z samej teorii wynika, że w momencie przekształcenia informacji w białko wirusowe nośnik się rozpada, nie ma żadnej ingerencji w jądro komórkowe, żadnej ingerencji do innego układu, a powstaje białko, tak jakby powstało przy zakażeniu. Nie powstaje cała reszta, nie ma więc możliwości wywołania objawów chorobowych. Odpowiedź organizmu jest identyczna jak gdyby powstało białko wirusowe, to gwarantuje, że odpowiedź będzie kompletna" – wyjaśnił.

Odnosząc się do badań poprzedzających akcję szczepień Gut zwrócił uwagę, że "analizę robi się według procedury, a nie według czasu". "Kiedy wykonano badania na kilkudziesięciu tysiącach ludzi, oczekując na odpowiednią liczbę zachorowań uczestników eksperymentu – połowa dostała placebo, połowa szczepionkę - wykazano dwie rzeczy: że nie ma żadnych poważnych objawów i że szczepienie jest skuteczne" – powiedział.

Podkreślił, że "skuteczność przekroczyła oczekiwania". Przypomniał, że amerykańska Agencja Żywności i Leków zapowiadała dopuszczenie szczepionki przy skuteczności 50 procent, a w przypadku szczepionki Pfizer-BioNTech uzyskano ponad 90-procentową skuteczność.

Za ważne, Gut uznał, by nadal przestrzegać obostrzeń, zanim szczepionka stanie się powszechna, ponieważ gdyby upowszechniła się postawa "hulaj dusza, mamy już szczepionkę, wtedy rzeczywiście możemy pobić rekordy zachorowań". Wirusolog, który wcześniej mówił, że zmiany w przebiegu epidemii będzie można zaobserwować w okolicach czerwca, podkreślił, że "na razie to jest kropla w morzu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj