Badania nowego wariantu B.1.1.529 pokażą, czy ta odmiana koronawirusa będzie w stanie ominąć odpowiedź immunologiczną wytworzoną przez szczepionki stworzone wspólnie z Pfizerem. Pfizer i BioNTech od kilku miesięcy przygotowywały się do tego, aby w razie potrzeby móc przygotować nową wersję swojego preparatu w ciągu 100 dni, powiedziała rzeczniczka BioNTech.

„Rozumiemy obawy ekspertów i natychmiast rozpoczęliśmy badania” – oświadczył BioNTech.

Reklama

Koronawirus coraz groźniejszy

Afryka jest jednym z najsłabiej wyszczepionych regionów świata. Nowa mutacja szybko rozprzestrzenia się na południu kontynentu, czym wzbudziła obawy na całym świecie. Władze Wielkiej Brytanii, Maroka, Izraela, Francji, Włoch, Austrii, Holandii, Hiszpanii, Szwajcarii, Danii i Filipin wydały tymczasowy zakazu lotów i nakaz kwarantanny dla podróżnych wracających z tego regionu. W piątek USA trwały jeszcze konsultacje w tej sprawie.

Nowa mutacja jest już w Europie. Na razie wykryto ją u turysty, który dwa tygodnie temu wrócił z Egiptu. Informacja o skuteczności szczepienia jest też niezwykle ważna dla Niemiec, które już teraz zmagają się z czwartą falą zakażeń i ryzykiem przeciążenia części szpitali.

Zrozumienie pełnego wpływu wariantu Nu na osoby zaszczepione zajmie tygodnie, powiedział w piątek rzecznik Światowej Organizacji Zdrowia Christian Lindmeier. Panel ekspertów WHO nadał nowemu szczepowi nazwę Omikron i uznał, że jest potencjalnie niebezpieczny i należy dalej śledzić jego rozwój. WHO podała, że w skali globu odnotowano dotąd nieco poniżej 100 przypadków wariantu Omikron, głównie w RPA i Botswanie.