Po publikacjach DGP rzecznik praw pacjenta wszczął postępowanie wyjaśniające i zapowiada wysłanie zawiadomienia do prokuratury. Chodzi o fikcyjną dokumentację medyczną przy zakupie zdalnych e-recept i e-zwolnień. Ministerstwo Zdrowia, które też bada sprawę, skupiło się na analizach. Z danych, do których dotarliśmy, wynika, że sporządzono listę rekordzistów: największa liczba recept wystawionych w trzy miesiące to 5,3 tys. – lekarz musiałby wystawiać je co pięć minut. Postępowania prowadzą także ZUS i Naczelna Izba Lekarska.
Rekordziści wystawiali recepty co pięć minut
Po naszym zawiadomieniu dotyczącym kupowania e-recept i e-zwolnień w sieci bez kontaktu lekarza z pacjentem oraz wystawieniu fikcyjnej dokumentacji medycznej jest reakcja ze strony rzecznika praw pacjenta. – W odniesieniu do wątku poświadczenia nieprawdy w dokumentacji medycznej sporządzamy właśnie zawiadomienie do prokuratury – mówi DGP Agnieszka Chmielewska, radca prawny z Biura RPP. Jak słyszymy, w tej sprawie rzecznik prowadzi postępowanie wyjaśniające, które dotyczy stosowania przez podmiot leczniczy praktyk naruszających zbiorowe prawo pacjentów do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością.
Cały artykuł przeczytasz w dzisiejszym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|
