W Polsce od kilkunastu lat powstają mieszkania wspomagane dla seniorów. Nowością są mieszkania zrzeszające społeczność katolicką. Czy to oznacza, że w przyszłości można spodziewać się osiedli z ofertą dla osób z grupy LGBT? Czy jest to w ogóle dobry pomysł?

Osiedla dla seniorów

Reklama

Według danych GUS, udział osób starszych w całej populacji w 2019 r. w Polsce, był nieco niższy (niecałe 18%), niż przeciętnie w 28 krajach Unii Europejskiej (20%). W pierwszej połowie 2018 r. ponad jedna czwarta osób w wieku co najmniej 65 lat tworzyła gospodarstwa jednoosobowe. Osoby, które mieszkają samotnie, wymagają wsparcia, które nie zawsze mogą znaleźć wśród rodziny. Dlatego deweloperzy, ale również gminy, przygotowują oferty, które mają polepszyć komfort seniorów.

Przykładem są mieszkania wspomagane realizowane w Stargardzie w ramach Programu „Potrzebny Dom” - podprogram „Nie Sami”. To projekt skierowany do osób w podeszłym wieku, zapewniający mieszkania w pełni przystosowane do potrzeb seniorów. - To forma pomocy skierowana do osób starszych, która umożliwia im prowadzenie samodzielnego życia, funkcjonowanie w środowisku oraz integrację ze społecznością lokalną, co zapobiega marginalizacji tych osób – wyjaśnia Piotr Styczewski, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Stargardzie.

To pionierski w skali kraju program, gdzie już w 2009 roku oddano do użytku dwukondygnacyjny budynek liczący 24 mieszkania. - Projektanci, biorąc pod uwagę trudności seniorów w poruszaniu się, nierzadko ich niepełnosprawności, problemy ze wzrokiem, słuchem i pamięcią, zastosowali szereg prostych rozwiązań, które bardzo ułatwiają seniorom codzienne funkcjonowanie. Mieszkania zaprojektowane z myślą o osobach starszych wnoszą coś więcej niż tylko udogodnienia techniczne. Są one miejscem gwarantującym seniorom poczucie bezpieczeństwa – zarówno fizycznego, jak i psychicznego oraz zabezpieczają ich potrzeby społeczne – dodaje Piotr Styczewski.

Takie oferty mają szczególne znaczenie biorąc pod uwagę fakt, że w 2050 r. seniorzy będą stanowili aż 1/3 naszego społeczeństwa. Mieszkania dla seniorów powstają już w wielu miejscach Polski – ten trend z pewnością będzie kontynuowany.

Osiedla dla katolików

Nowością, która przewędrowała do nas z zachodu, są mieszkania dla społeczności katolickiej. To standard w innych rejonach świata. Przykładem jest miasto Ave Maria na Florydzie w Stanach Zjednoczonych, które powstało z inicjatywy amerykańskiego miliardera Toma Monaghana. Znajduje się tam katolicki uniwersytet, wokół którego powstają kolejne miejsca zrzeszające osoby mające te same, tradycyjne wartości.

Pomysł katolickiego osiedla podchwycili polscy inwestorzy. Na razie powstało kilka takich osiedli. Przykładem jest Osiedle Fatimskie pod Krakowem i podwarszawskie Osiedle Przystań. Już wiadomo, że powstaną kolejne. Jedno z nich planowane jest na południu Polski, ale inwestorzy nie zdradzają jeszcze szczegółów.

Jak wygląda katolicka osada? Na pozór przypomina zwyczajne osiedle. To co je wyróżnia, to mieszkająca tam społeczność. Mieszkańcy mają wspólne wartości, a jedną z nich jest pomoc drugiemu człowiekowi. Przejawia się to prostych, przyziemnych aktywnościach, takich jak np. pomoc w opiece nad dziećmi. Mieszkańcy odprowadzają również dobrowolne składki, które w przyszłości mogą zostać wypłacone osobie, która znajdzie się w potrzebie, zachoruje czy straci pracę. Zaaranżowane są również miejsca spotkań, na przykład osiedlowa kaplica, gdzie mieszkańcy mogą się wspólnie modlić.

Takie oferty mogą w przyszłości cieszyć się sporym zainteresowaniem, biorąc pod uwagę fakt, że w Polsce jest ponad 30 milionów osób ochrzczonych. Według danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w 2018 roku w mszach uczestniczyło 38,2% wiernych. To ogromna grupa odbiorców, których może przekonać mieszkanie z osobami o podobnych poglądach.

Osiedla dla społeczności LGBT

Ta sama przesłanka – celebrowanie wspólnych wartości, przyświeca społeczności LGBT. Poczucie wspólnej tożsamości i zrozumienia oraz perspektywa godnego i bezpiecznego życia powoduje, że osoby LGBT decydują się wynajmować mieszkania w bliskiej odległości od siebie. Dlatego właśnie w wielu miejscach na świecie powstają miejsca, które są zamieszkane głównie przez osoby z tej społeczności. Idea „gay village” jest typowo amerykańska – tam w wielu miastach powstają tęczowe dzielnice i nikogo ten fakt nie dziwi. Znajduje się tam więcej barów czy klubów adresowanych do osób LGBT niż w innych częściach miasta. Naturalnie prowadzi to do tego, że osoby z tej społeczności wynajmują tam również mieszkania. Nie są to jednak osiedla, które powstały na zasadzie specjalnej inwestycji, a efekt naturalnej dynamiki rozwoju miasta.

W Europie takie inwestycje są prowadzone w dość ograniczonym zakresie. Dzielnice gejowskie i lesbijskie ograniczają się głównie do rozrywki, rzadziej traktowane są jako miejsce do zamieszkania. Tego typu dzielnice znajdują się w Berlinie, Londynie, czy Amsterdamie.

Typowo mieszkaniowe osiedle planowane jest natomiast w Zurychu. Tu właśnie do 2025 roku ma zostać uruchomiony projekt domu spokojnej starości dla seniorów z grupy LGBT. Miejsce dla siebie znajdą tam nie tylko geje i lesbijki, ale również osoby transpłciowe. Celem tej inwestycji jest to, by homoseksualni seniorzy przechodzili przez starość wolni od dyskryminacji.

Polska jest nadal dość konserwatywnym państwem, w którym taki pomysł mógłby spotkać się z oporem innych grup społecznych. W tej sytuacji o komforcie i wygodzie mieszkania nie byłoby mowy. Okazuje się, że nawet osoby ze społeczności LGBT nie są zwolennikami takiej inicjatywy. - Budowanie specjalnych osiedli dla wybranych grup społecznych niesie ze sobą ryzyko gettoizacji. Tworzenie celowo odseparowanych przestrzeni w mieście dla grup mniejszościowych zamiast integrować społeczeństwo niesie za sobą ryzyko wzmacniania niepotrzebnych podziałów - twierdzi Cecylia Jakubczak z Kampanii Przeciw Homofobii.

Jak wynika z teorii kontaktu międzygrupowego (autorstwa psychologa społecznego Gordona Allporta), bezpośredni kontakt wpływa dodatnio na poziom akceptacji względem mniejszości. A to sugeruje, że pomysł specjalnych osiedli np. dla osób ze społeczności LGBT wydaje się raczej nietrafiony. Czym innym są jednak domy starości dedykowane osobom LGBT czy mieszkania interwencyjne dla nieheteronormatywnej młodzieży w kryzysie bezdomności. - Takie inicjatywy to szansa na życie w godnych warunkach i poczuciu bezpieczeństwa bez obawy, że mieszkańcy takiego domu czy mieszkania doświadczą przemocy motywowanej homofobią lub transfobią czy to ze strony innych lokatorów czy personelu - dodaje Cecylia Jakubczak.

Osoby, które decydują się zamieszkać na osiedlu tematycznym, zdają sobie sprawę, że mieszkanie wiąże się z pewną deklaracją wartości. Z jednej strony sprzyja to nawiązywaniu dobrych relacji, a drugiej prowadzić będzie do alienacji.

Autor: Marta Kubacka, ekspert portalu GetHome.pl