Strajki odbędą się w dniach 26 stycznia, 6, 16, 17, 20, 22, 23 i 24 lutego oraz 6 i 20 marca, choć nie będą przeprowadzane jednocześnie w całym kraju, lecz rotacyjnie w poszczególnych regionach. Ale te zapowiedziane na 6, 16 i 20 lutego oraz 6 i 20 marca zbiegną się z ogłoszonymi już wcześniej protestami pracowników pogotowia ratunkowego należących do innego związku zawodowego - GMB, zaś 6 lutego będzie zarazem pierwszym z dwóch dni kolejnego ogólnokrajowego strajku pielęgniarek.

Reklama

Podwyżki adekwatne do poziomu inflacji

Związki zawodowe domagają się podwyżek adekwatnych do poziomu inflacji, której roczna stopa w grudniu wyniosła 10,5 proc., choć wiele wskazuje, że tempo wzrostu cen słabnie. Tymczasem rząd, zgodnie z rekomendacją niezależnej komisji zajmującej się płacami w służbie zdrowia, oferuje podwyżkę średnio o 4,75 proc. z minimalnym wzrostem płac o 1400 funtów rocznie.

Zgodnie z obowiązującym prawem w trakcie strajków w służbie zdrowia minimalny poziom świadczeń musi być utrzymany, więc karetki nadal będą wyjeżdżać do najpilniejszych przypadków. Przed poprzednimi strajkami w grudniu i styczniu pacjenci poinformowani zostali, że wszystkie wezwania kategorii 1 - czyli sytuacje najbardziej zagrażające życiu, jak zatrzymanie akcji serca - zostaną obsłużone przez karetkę. Do mniej pilnych wezwań, które nie są oceniane jako natychmiastowe zagrożenie życia (kategoria 2, np. udary czy ataki serca), karetki będą przyjeżdżać, ale czas oczekiwania może być dłuższy niż zwykle. Natomiast zdarzenia z kategorii 3 - pilne, ale niezagrażające życiu, jak zranienia czy silne bóle - nie będą traktowane priorytetowo.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński