Wojna zmieni polski rynek pracy. Dojdzie do podażowej i płacowej presji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 marca 2022, 13:11
Uchodźcy na polsko-ukraińskim przejściu w Dorohusku
<p>Uchodźcy na polsko-ukraińskim przejściu w Dorohusku</p>/PAP
Kryzys humanitarny może spowodować, że rynek pracy będzie pod ciągłą presją zarówno podażową, jak i płacową - skomentował poniedziałkowe dane o bezrobociu ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jak zauważył, część pracowników z Ukrainy zdecydowała się tam wrócić, by walczyć.

Jak podało w poniedziałek Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej, szacunkowa stopa bezrobocia w lutym wyniosła 5,5 proc., tyle samo co w styczniu. Według wstępnych danych, pod koniec lutego w urzędach pracy zarejestrowanych było prawie 923 tys. bezrobotnych, o 4,3 tys. osób mniej niż w styczniu.

Jak ocenił ekspert Konfederacji Lewiatan, stopa bezrobocia przestaje być jakimkolwiek miernikiem tego, co dzieje się i będzie się dziać na rynku pracy w najbliższych miesiącach. Jego zdaniem kryzys humanitarny może spowodować, że rynek pracy będzie pod ciągłą presją zarówno podażową, jak i płacową.

"Z jednej strony wiemy, że część obywateli Ukrainy, którzy pracowali w Polsce, zdecydowała się wrócić do swojej ojczyzny, aby walczyć z wrogiem. Patrząc na strukturę ich zatrudnienia, już w tej chwili odczuwamy braki w takich branżach jak transportowa, budowlana czy związana z administrowaniem nieruchomościami" - zauważył Zielonka.

Jednocześnie podkreślił, że liczba osób, które dotarły do Polski, a ostatecznie po zakończeniu konfliktu w Ukrainie zdecydują się u nas zostać, może okazać się zbawienna dla tragicznej sytuacji demograficznej naszego kraju i dla długofalowych niedoborów pracowników.

Straż Graniczna podała w poniedziałek, że od początku agresji Rosji na Ukrainę do Polski uciekło 1 067 000 osób. 90 procent z nich to obywatele Ukrainy, a pozostałe 10 proc. to obywatele państw całego świata, około 100 różnych narodowości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj