Najważniejszą zmianą jest nowe podejście do celu inflacyjnego, który odtąd traktowany będzie jako średni pożądany poziom inflacji. Po okresie, w którym inflacja w USA utrzymywała się poniżej celu inflacyjnego (2%) Rezerwa Federalna będzie akceptowała kształtowanie się dynamiki cen umiarkowanie powyżej celu. Takie podejście będzie umożliwiało Rezerwie Federalnej jak najdłuższe prowadzenie łagodnej polityki pieniężnej w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego i wsparcia rynku pracy nawet w warunkach narastającej presji inflacyjnej.

Decyzje Fed uzależnione będą od „skali spadku zatrudnienia względem swojego maksymalnego poziomu”, podczas gdy wcześniej brał on pod uwagę „skalę odchyleń zatrudnienia od swojego maksymalnego poziomu”.

Tym samym ewentualny spadek stopy bezrobocia poniżej poziomu naturalnego, wiążący się ze wzrostem presji inflacyjnej, będzie do pewnego stopnia tolerowany. Celem takiej polityki jest przegrzanie rynku pracy w celu wzrostu zatrudnienia w najsłabszych ekonomicznie grupach społecznych.

- Ostatnie doświadczenia dotyczące cyklu koniunkturalnego pokazują, że rynek pracy może być bardzo mocny i jednocześnie nie musi to powodować bardzo dużego wzrostu inflacji, a tak bywało w przeszłości – mówi w rozmowie z MarketNews24 dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB. – Fed sugeruje, że chce doprowadzić do takiej sytuacji, że gdy rynek będzie przegrzany, stopa bezrobocia będzie bardzo niska i osoby, które dotąd nie mogły znaleźć zatrudnienia znajdą pracę i będą z niej zadowolone.

Ta decyzja powinna wywoływać wątpliwości, ponieważ rolą banków centralnych jest stabilizowanie gospodarki, aby nie ulegała nadmiernym wahaniom. Takie działania, o których wspomina obecnie Fed, mogą jednak bardziej zaszkodzić niż pomóc najuboższym.

Reklama

- Nie jest tak, że można doprowadzić do przegrzania gospodarki i taki stan utrzymywać przez dwadzieścia lat – komentuje ekspert XTB. – Próbowano czegoś podobnego w 2018 i 2019 r.i bezrobocie stało się bardzo niskie, ale teraz te osoby są najbardziej poszkodowane.

Efektem niekonwencjonalnych działań Fed jest już bańka spekulacyjna na notowaniach giełdowych spółek technologicznych. Wcześniej czy później doprowadzi to do niebezpiecznego wstrząsu.

Polityka Fed raczej sprzyja D.Trumpowi, ale wynik wyborów prezydenckich w USA wydaje się bardzo niepewny.

- Niezależnie kto wygra wybory, taka polityka Fed będzie mu jednak potrzebna, ze względu na rekordowe zadłużenie USA – dodaje P.Kwiecień.

Wiele państw niebezpiecznie zwiększyło swoje zadłużenie. Nie tylko strategia Fed prowadzi do nowych, nieznanych dotąd zagrożeń.