Na kilka godzin przed oczekiwaniem przemówieniem szefa rządu w parlamencie w trzynastym dniu impasu rządowego Di Maio napisał w mediach społecznościowych: "Drogi Giuseppe, dziś jest ważny dzień. To dzień, w którym Liga będzie musiała odpowiedzieć za swoje winy, za to, że postanowiła wszystko obalić wywołując kryzys w połowie sierpnia, na plaży".

W ten sposób powtórzył pod adresem Ligi wicepremiera Matteo Salviniego zarzut rozbicia koalicji po serii wewnętrznych konfliktów.

"Dzisiaj w Senacie ministrowie z Ruchu 5 Gwiazd będą u twego boku. Zaprezentujemy się z podniesioną głową. Cokolwiek się zdarzy, chcę ci powiedzieć, że to był zaszczyt pracować razem w tym rządzie. Jesteś rzadką perłą, sługą Narodu, którego Włochy nie mogą stracić" - dodał Di Maio zwracając się do profesora Contego.

Przed gmachem Izby Deputowanych w Rzymie, Palazzo Montecitorio, gdzie szef rządu wystąpi w środę, wywieszono duży transparent z hasłem: "Premierze Giuseppe Conte, Włochy cię kochają". Obok widnieje logo Ruchu Pięciu Gwiazd.

Przed siedzibami obu izb parlamentu stoją zwolennicy Ruchu w koszulkach z symbolem ugrupowania. Przez głośniki wznoszą hasła solidarności z premierem. "Jesteśmy wszyscy z Conte" - głosi jedno z haseł na ich plakatach.

Niewiadomą pozostaje to, co wydarzy się po przemówieniu Contego w Senacie, rozpoczynającym się o godzinie 15. Przypuszcza się, że poinformuje on oficjalnie o rozpadzie koalicji Ruchu oraz Ligi i ogłosi, że podaje się do dymisji. Z kolei według innej hipotezy poprosi o wotum zaufania uprzedzając tym samym ruch Ligi Salviniego, która domaga się głosowania nad wotum nieufności dla premiera.

Inicjatywa rozwiązania kryzysu należy do prezydenta Sergio Mattarelli, który podejmie rozmowy, by wysondować możliwość powstania nowej koalicji w obecnym parlamencie. Jego rozwiązanie i rozpisanie nowych wyborów będzie, jak podkreślają komentatorzy, ostatecznością.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)