Operator systemu przesyłu gazu z grzywną za brak uzgodnień ws. budowy Tureckiego Potoku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 sierpnia 2021, 10:10
Budowa gazociągu Turecki Potok
<p>Budowa gazociągu Turecki Potok</p>/shutterstock
Bułgarska komisja państwowa regulująca normy i ceny w energetyce i gospodarce wodnej ukarała grzywną w wys. blisko 430 tys. lewów (220 tys. euro) operatora systemu przesyłu gazu ziemnego Bułgartransgaz. Jak informują we wtorek krajowe media, spółka ta nie uzgodniła z komisją umowy o budowie i finansowaniu gazociągu Turecki Potok na bułgarskim terytorium.

Według komisji Bułgartransgaz naruszył rozporządzenie o licencjonowaniu w sektorze energetycznym, zgodnie z którym powinien był otrzymać zgodę na kontrakty z inwestorem 470-kilometrowego gazociągu oraz na kredyty bankowe, dzięki którym inwestycja została zrealizowana. Chodzi łącznie o 19 porozumień. Obecnie regulator wydał 21 postanowień o ukaraniu Bułgartransgazu i ustalił wysokość nałożonej kary na 10 proc. rocznych obrotów spółki.

Z powodu stwierdzonych naruszeń tymczasowy minister energetyki Andrej Żiwkow zażądał zwolnienia kierownictwa Bułgartransgazu, mianowanego pod koniec kwietnia, w ostatnich dniach rządów byłego premiera Bojko Borisowa. Ewentualne dymisje doprowadzą do sporów sądowych.

Przedłużenie gazociągu Turecki Potok o długości 470 km prowadzi przez bułgarskie terytorium od granicy z Turcją do granicy z Serbią. Zapewnia transport rosyjskiego gazu ziemnego z Turcji, do której trafia rurociągiem położonym pod Morzem Czarnym, do Serbii i dalej na Węgry, do Austrii i na Słowację. Inwestycja, której koszt to 1,1 mld euro, była realizowana przez saudyjskie konsorcjum Arkad wraz z rosyjskimi i serbskimi podwykonawcami. Zaciągnięcie kredytów na budowę doprowadziło do wzrostu zadłużenia Bułgartransgazu z 10 mln lewów (5 mln euro) na początku 2020 r. do 1,25 mld lewów (786 mln euro) pod koniec roku.

Z powodu uruchomienia rurociągu rosyjsko tureckiego pod Morzem Czarnym wstrzymano tranzyt gazu do Turcji Gazociągiem Transbałkańskim, prowadzącym przez Ukrainę, Mołdawię i Rumunię. Z tego powodu Bułgaria traci ok. 350 mln dolarów rocznie.

Bułgartransgaz odmówił przekazania umowy z Gazpromem o budowie i wykorzystaniu gazociągu do powołanej przez parlament komisji ds. rewizji działań rządów Borisowa . Przedstawiciele komisji, którzy wkroczyli do przedsiębiorstwa, nie znaleźli dokumentu. „Nigdzie go nie ma” – stwierdził minister energetyki w parlamencie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj