Wzywamy prezydenta Afganistanu Aszrafa Ghaniego i innych przywódców, by podjęli z nami współpracę - powiedział w niedzielę wczesnym popołudniem rzecznik talibów. Z Kabulu, otoczonego przez talibów, napływają sprzeczne informacje, nie jest jasne, czy strony konfliktu porozumiały się.

Pojawiły się informacje, że porozumiano się w sprawie rządu tymczasowego, nie sposób tego jednak na razie potwierdzić. Nie wiadomo, czy talibowie zgodzili się, by na jego czele stanął przebywający w USA Ali Ahmad Jalali, naukowiec i były minister spraw wewnętrznych Afganistanu - pisze Reuters.

Reklama

Wcześniej agencja, która mylnie podała jego nazwisko (Jilali), poinformowała, powołując się na źródła dyplomatyczne, że pokieruje on tymczasowym rządem Afganistanu.

Rzecznik talibów oznajmił, że liczą oni na powołanie rządu "w kilka dni". Przedstawiciel administracji USA poinformował, że personel amerykańskiej ambasady w Kabulu jest transportowany na lotnisko w Kabulu. Niemcy wysyłają samoloty po swoich dyplomatów i afgańskich współpracowników.

Niemieccy komandosi będą osłaniać operację ewakuacji - powiedział Associated Press przedstawiciel niemieckich władz.

MSZ Włoch poinformowało, że ściąga do kraju personel swej ambasady.

Delegacja afgańskiego rządu uda się do Kataru, by podjąć tam negocjacje z talibami; wśród negocjatorów jest Adbullah Abdullah, były premier i minister spraw zagranicznych Afganistanu.

W rozmowach w Katarze uczestniczyć będą przedstawiciele USA.

Przywódcy talibów przebywający w Katarze ogłosili, że nakazali bojownikom powstrzymanie się od przemocy w Kabulu i zezwolenie wszystkim, którzy chcą, na wyjazd z miasta. Wezwali kobiety w stolicy kraju, by schroniły się w bezpiecznych miejscach.

"Nie chcemy, by nawet jeden afgański cywil został zraniony lub zabity, gdy przejmiemy kontrolę, ale nie ogłosiliśmy zawieszenia broni" - powiedział agencji Reutera przedstawiciel talibów.

Agencja AFP podała jednak, powołując się na mieszkańców miasta, że talibowie weszli do stolicy. Urzędnik NATO przekazał Reuterowi, że część personelu z Unii Europejskiej ewakuowano do "bezpiecznego miejsca" w Kabulu.

Wkrótce potem rzecznik talibów oznajmił, że trwają zabiegi o "pokojowe poddanie Kabulu", a kancelaria prezydenta Afganistanu Aszrafa Ghaniego poinformowała, że prowadzi on konsultacje z najwyższej rangi przedstawicielami NATO i amerykańskim wysłannikiem na rozmowy pokojowe z talibami Zalmayem Khalilzadem.

Pełniący obowiązki szefa MSW Afganistanu Abdul Sattar Mirzakwal powiedział, iż nie będzie szturmu Kabulu, a zmiana rządu odbędzie się pokojowo.

Prezydent Afganistanu Aszraf Ghani wzywa siły bezpieczeństwa do zapewnienia porządku w Kabulu otoczonym przez talibów. Przedstawiciel USA powiedział agencji Reutera, że amerykańskie siły zbrojne nie zmienią planów dotyczących Afganistanu, o ile talibowie nie przeszkodzą w ewakuacji.

Kabul otoczony jest przez talibów, ale wysokiej rangi przedstawiciel amerykańskiej administracji powiedział, że na razie nie zaobserwowano "poważniejszych ruchów" mających na celu ich wejście do stolicy.

Szwedzkie radio poinformowało, że jeszcze w niedzielę z Kabulu ewakuowany będzie cały personel ambasady Szwecji.

Przedstawiciel talibów oznajmił, że siły regularnej armii afgańskiej mają pozwolenie, by "wrócić do domu"; talibowie obiecują ponadto "amnestię" dla osób pracujących dla rządu.

Wcześniej afgańscy urzędnicy podali, że talibowie zajęli Chost, stolicę prowincji o tej samej nazwie, Majdanszahr, stolicę położonej w środkowym Afganistanie prowincji Wardak i opanowali bez walki Dżalalabad, stolicę prowincji Nangarhar, kluczowe miasto na wschodzie kraju. Przejęli też kontrolę nad drogami łączącymi kraj z Pakistanem. Talibowie kontrolują już wszystkie przejścia graniczne a Afganistanie, jedynym sposobem na opuszczenie kraju jest wylot z lotniska w Kabulu.

Ministerstwo spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii poinformowało, że podjęło kroki, by zapewnić Brytyjczykom i innym osobom, które mają do tego prawo, bezpieczny transport z Afganistanu do Zjednoczonego Królestwa. W związku z sytuacją w Afganistanie zwołana zostanie w przyszłym tygodniu, mimo letniej przerwy, sesja brytyjskiego parlamentu - podaje telewizja Sky News.

Władze Rosji podały, że omawiają z "partnerami" konieczność zwołania w trybie natychmiastowym sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Afganistanu. Wcześniej poinformowały, że nie będą ewakuować swej ambasady. Amerykanie zarekomendowali, by ambasady w Kabulu działały przy zredukowanym personelu i "z bezpiecznych miejsc".

W piątek "Financial Times" podał, że "pojawiły się już doniesienia, iż Ameryka stara się przekonać talibów, by nie zaatakowali ambasady USA w Kabulu, aby uniknąć powtórki scen znanych z upadku Sajgonu w 1975 roku".