Chiny: Nagłe luzowanie restrykcji covidowych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 grudnia 2022, 13:59
chiny covid koronawirus
<p>Chiny: Nagłe luzowanie restrykcji covidowych</p>/shutterstock
Chińskie miasta wprowadzają w życie złagodzone wytyczne walki z pandemią Covid-19. W Kantonie, na południu kraju, w czwartek nie trzeba już okazywać „kodów zdrowia” przy wejściu na lotnisko i stacje metra, a w Szanghaju zapowiedziano zniesienie takiego obowiązku w restauracjach.

Nagłe luzowanie utrzymywanych przez prawie trzy lata restrykcji zaskoczyło wielu mieszkańców i wywołało niepewność, jak lokalne władze poszczególnych miast i prowincji będą wprowadzały w życie nowe wytyczne rządu centralnego.

Od czwartku okazywanie kodów nie jest już wymagane również na stacjach metra

Zmiany dotyczą między innymi wszechobecnego systemu śledzenia przy użyciu technologii Big Data i tzw. kodów zdrowia na telefonach komórkowych. Do tej pory w wielu miejscach i środkach transportu wymagano okazywania ujemnych wyników testu na Covid-19 i skanowania kodów, które rejestrowały obecność w danym miejscu.

Chińskie koleje ogłosiły w środę, że pasażerowie nie będą już musieli okazywać „kodów zdrowia” ani ujemnych wyników badań na Covid-19 przy zakupie biletów, wejściu na stacje ani do pociągów.

W Kantonie, jednym z epicentrów trwającej w kraju fali zakażeń, od czwartku okazywanie kodów nie jest już wymagane również na stacjach metra. W Szanghaju, który wiosną przez dwa miesiące objęty był surowym lockdownem, kody nie będą od piątku potrzebne, by wejść do restauracji czy barów.

Niektórzy obawiają się dużej fali zakażeń

Komunikaty o rezygnacji ze sprawdzania „kodów zdrowia” i wyników badań wydało również wiele lotnisk, między innymi w Pekinie, Kantonie, Nankinie, Chongqingu, Chengdu, Kunmingu, Zhengzhou, Hangzhou i Wuhanie – wynika z zestawienia opublikowanego przez chińskie media.

Zgodnie z nowymi wytycznymi ujemne wyniki testów na koronawirusa wciąż są konieczne w niektórych miejscach, w tym w szkołach, domach opieki i szpitalach, a dużym firmom i instytucjom pozostawiono możliwość podjęcia własnych decyzji w tym zakresie.

Wielu Chińczyków cieszy się ze złagodzenia uciążliwych obostrzeń, ale niektórzy obawiają się dużej fali zakażeń, jakiej do tej pory zapobiegały surowe restrykcje. W Kantonie po ogłoszeniu zmian więcej mieszkańców zakłada maseczki ochronne nawet na świeżym powietrzu. Część osób gromadzi leki na wypadek zachorowania.

Władze starają się uspokajać mieszkańców, podkreślając, że dominujący obecnie wariant Omikron jest znacznie łagodniejszy niż pierwotna odmiana koronawirusa. Doradca chińskiego rządu ds. pandemii Feng Zijian ocenił w środę, że w pierwszej dużej fali infekcji w Chinach zakażonych może zostać około 60 proc. ludności, czyli około 840 mln osób.

Z Kantonu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj