Według niej uzgodniony przez kompetentne resorty plan przewiduje między innymi zwiększenie uprawnień Federalnego Urzędu Nadzoru nad Usługami Finansowymi (Bafin), by mógł on skuteczniej walczyć z fałszowaniem ksiąg rachunkowych. Jednocześnie państwo ma uważniej śledzić działalność złożonych międzynarodowych konstruktów firm. Ponadto również dla spółek rynku kapitałowego wprowadzi się obowiązek zmieniania co 10 lat firm audytorskich, z których usług korzystają.

Wirecard - do niedawna jeden z liderów niemieckiej giełdy we Frankfurcie nad Menem - ogłosił w czerwcu niewypłacalność. Okazało się wtedy, że zaksięgował w swych bilansach fikcyjne najprawdopodobniej wpływy w łącznej wysokości 1,9 mld euro. W powszechnej opinii niemieckie władze nie reagowały w odpowiedni sposób na wcześniejsze doniesienia o poważnych nieprawidłowościach w działalności koncernu.

Statutowa działalność koncernu Wirecard z główną siedzibą w Aschheim koło Monachium polegała na realizowaniu bezgotówkowych przepływów pieniędzy między podmiotami wymiany handlowej z jednej strony, a bankami oraz firmami udostępniającymi karty kredytowe z drugiej strony.

Przed ogłoszeniem w czerwcu niewypłacalności Wirecard przyznał, że zdeponowane jakoby na kontach powierniczych na Filipinach pieniądze w łącznej kwocie 1,9 mld euro najprawdopodobniej nie istnieją. Miały to być wpływy z działalności podległych koncernowi spółek, które realizowały płatności kartami kredytowymi na terenie Azji Południowo-Wschodniej i Środkowego Wschodu. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że niemal wszystkie lub nawet wszystkie te transakcje były zmyślone.

Prowadząca śledztwo w sprawie Wirecard prokuratura w Monachium wychodzi z założenia, że koncern księgował fikcyjne transakcje już od 2015 roku, dopuszczając się w ten sposób zorganizowanego spisku w celu dokonywania oszustw na wielką skalę. Cały proceder przyniósł bankom i inwestorom straty sięgające łącznie 3,2 mld euro.

Reklama

Projektowane przez rząd zmiany obejmują również przyznanie Bafin prawa przeprowadzania kontroli we wszystkich spółkach zaangażowanych w transakcje na rynku kapitałowym, a nie tak jak obecnie wyłącznie w bankach i innych instytucjach finansowych. Sprawdzi się także, w jaki sposób możliwe będzie zwiększenie wykorzystywania sygnałów o nieprawidłowościach oraz uatrakcyjnienie zachęt do ich zgłaszania.

W czwartek rozpocznie działalność specjalna komisja Bundestagu dla zbadania afery Wirecard.