„Foreign Affairs”: autorytarne państwa zwalczają krytyków transnarodowymi represjami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 maja 2021, 20:53
Alaksandr Łukaszenka
<p>Alaksandr Łukaszenka</p>/ PAP/ITAR-TASS
Porwanie dziennikarza Ramana Pratasiewicza przez władze Białorusi jest najnowszym przykładem transnarodowych represji. Uciekają się do nich autorytarne władze w celu zwalczania krytyków – konstatuje amerykański magazyn „Foreign Affairs”.

Według autora tekstu Nate Schenkkana, dyrektora ds. strategii badawczej Freedom House, autorytarne reżimy coraz częściej uciekają się do brutalnej taktyki, takiej jakiej używają w swoich krajach. Ich ofiarami są uciekinierzy i przedstawiciele diaspor żyjących w innych częściach świata.

W opinii Schenkkana, represje transnarodowe są metodą, którą te reżimy wykorzystują do zwalczania postrzeganych przez nich zagrożeń w sieci, a także ze strony wpływowych krytyków pochodzących z ich krajów, ale znajdujących schronienie gdzie indziej. Za najbardziej w ostatnich latach szokujący przykład tego trendu uważa on zabójstwo saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego w 2018 roku w saudyjskim konsulacie w Stambule.

"Główny czynnik napędzający takie transgresje jest prosty: poczucie bezkarności autorytarystów. (…) Pomimo oczywistego współudziału w zabójstwie Chaszodżdżiego, (następca tronu, książe) Mohammad ibn Salman pozostaje de facto przywódcą Arabii Saudyjskiej" – przypomina autor tekstu.

Zwraca uwagę, że zmuszenie samolotu relacji Ateny-Wilno linii Ryanair do lądowania w Mińsku i aresztowanie Pratasiewicza nie było nowym precedensem. Nastąpiło w ślad za już istniejącym.

Działania Łukaszenki potępiło wiele państw, w tym Polska. Stanął m.in. pod zarzutem złamanie prawa międzynarodowego, piractwa, „terroryzmu państwowego” oraz „porwania samolotu”.

W nawiązaniu do reakcji świata Schenkkan akcentuje w „Foreign Affairs”, wydawanym przez nowojorski think tank Council on Foreign Relations, że podjęte przeciw reżimowi kroki są mało skuteczne. W jego przekonaniu zakazy omijania białoruskiej przestrzeni powietrznej i zamknięcie lotnisk dla białoruskich samolotów nie są wystarczające. Alaksandr Łukaszenka łatwo to zniesie.

Przedstawiciel Freedom House postuluje natomiast, aby demokratyczne rządy dążyły do zawieszenia Białorusi w prawach członka Interpolu, co uniemożliwi reżimowi nadużywanie tej międzynarodowej organizacji policyjnej. Wzywa władze Stanów Zjednoczonych i Unię Europejską, aby zakazały eksportu cyfrowych technologii inwigilacyjnych i nałożyły na Białoruś ostrzejsze sankcje, szczególnie na przemysł petrochemiczny.

Schenkkan uważa, że przywódca Białorusi jest przerażony. Jego zdaniem politykę Łukaszenki dyktuje czysta kalkulacja.

"Zastosowanie tak rażącej i prowokacyjnej taktyki, bez żadnego wiarygodnego usprawiedliwienia, pokazuje, że Łukaszenko jest przerażony. Aby aresztować jednego dziennikarza jest gotów ryzykować poważnym uszczerbkiem reputacji w stosunkach dyplomatycznych i (szkodami dla) gospodarki kraju. Najwyraźniej sądzi, że korzyści przewyższają koszty. Teraz do przywódców krajów demokratycznych należy udowodnienie, że Łukaszenka się myli" – argumentuje dyrektor ds. strategii badawczej Freedom House.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj