Węgry ułatwiały pozyskiwanie wiz przez Rosjan? Komisja Europejska oczekuje wyjaśnień

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 lipca 2024, 14:23
Węgry otwierają drzwi dla rosyjskich obywateli. Eksperci alarmują o ryzyku szpiegostwa
Węgry otwierają drzwi dla rosyjskich obywateli. Eksperci alarmują o ryzyku szpiegostwa/PAP
Komisja Europejska zwróci się do władz węgierskich o wyjaśnienie zakresu ułatwień wizowych dla Rosjan i Białorusinów oraz ich zgodność z unijnymi przepisami - poinformowała we wtorek rzeczniczka KE Anitta Hipper. Węgry nie mogą wpuszczać osób stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa UE.

Węgry w lipcu zdecydowały się rozszerzyć o Rosję i Białoruś listę krajów, których obywatele mogą przyjeżdżać z rodzinami jako gastarbeiterzy bez przechodzenia kontroli bezpieczeństwa. Chodzi o tzw. kartę narodową dla pracowników czasowych. Rząd węgierski uzasadniał ten ruch zapotrzebowaniem na siłę roboczą do budowy nowych bloków elektrowni jądrowej w Paksu, realizowanej przez rosyjski koncern Rosatom.

"KE skontaktuje się z węgierskimi władzami w tej sprawie - w szczególności po to, by wyjaśniły one zakres programu oraz to, czy jest on zgodny lub nie z unijnymi zasadami" - powiedziała rzeczniczka KE we wtorek. Przypomniała, że Rosja jest postrzegana jako zagrożenie dla bezpieczeństwa UE. "Wszystkie instrumenty wprowadzane na poziomie krajów członkowskich nie mogą naruszać bezpieczeństwa UE i muszą uwzględniać bezpieczeństwo strefy Schengen jako całości" - zaznaczyła.

Schengen to szereg zobowiązań 

Węgry wraz z 28 innymi krajami europejskimi są częścią strefy Schengen - obszaru liczącego blisko 400 mln osób, po którym można podrożować bez paszportu i kontroli granicznych. Jak podkreśliła Hipper, przynależność do strefy Schengen wiąże się z szeregiem zobowiązań. Węgry są np. zobowiązane do kontrolowania, czy obywatele krajów trzecich spełniają wszystkie warunki wjazdu na teren UE określone w art. 6 Kodeksu granicznego Schengen. Określa on warunki, jakie przyjezdni muszą spełnić, by przebywać w strefie Schengen przez 90 dni.

Jak tłumaczyła Hipper, zgodnie z art. 6 chodzi nie tylko o to, czy obywatele państw trzecich, zamierzający wjechać do Schengen, posiadają ważną wizę czy pozwolenie na pobyt, ale także o to, czy nie są osobami, które figurują w Systemie Informacyjnym Schengen (SIS). System ten jest wykorzystywany przez kraje należące do Schengen do wymiany informacji na temat zarządzania granicami. SIS poniekąd zastępuje kontrole graniczne; korzystają z niego służby graniczne i imigracyjne, policja, organy celne i sądy w UE. Wpis dokonany w SIS przez jeden kraj jest widziany przez wszystkie pozostałe. Na podstawie wpisu można odmówić wjazdu osobie figurującej w SIS.

Art. 6 Kodeksu granicznego Schengen mówi też o tym, że wjechać na teren strefy Schengen mogą jedynie obywatele krajów trzecich, którzy "nie są uważani za (osoby) stanowiące zagrożenie dla porządku publicznego, bezpieczeństwa wewnętrznego, zdrowia publicznego lub stosunków międzynarodowych żadnego z państw członkowskich, a w szczególności nie dokonano wobec nich, na tej samej podstawie, wpisu do celów odmowy wjazdu w krajowych bazach danych państw członkowskich".

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

mce/ szm/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj