Kolejny konflikt zbrojny w Azji? Pakistan przestrzega Indie przed atakiem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 czerwca 2020, 14:00
Szef MSZ Pakistanu Shah Mahmood Qureshi ostrzegł w środę sąsiednie Indie, aby powstrzymały się od przeprowadzania jakichkolwiek ataków na jego kraj. Zagroził, że Islamabad zareaguje z całą siłą, jeśli Delhi rozpocznie "jakiekolwiek nieszczęście".

Minister twierdzi, że Indie planują atak na Pakistan, rzekomo w celu odwrócenia uwagi od niedawnego starcia między siłami Indii i Chin na spornym obszarze w Himalajach, w którym zginęło co najmniej 20 indyjskich żołnierzy – podaje agencja AP. Chińscy i indyjscy dowódcy wojskowi zgodzili się w poniedziałek na wycofanie sił ze spornego obszaru.

Jak powiedział Qureshi stacji Geo TV, Indie "po tym, jak zostały pobite i zawstydzone przez Chiny w incydencie w Himalajach, próbowały znaleźć usprawiedliwienie dla operacji przeciwko Pakistanowi". Szef MSZ nie przedstawił jednak na to żadnych dowodów. Na razie ani Indie ani Chiny nie odniosły się do tych oskarżeń - informuje Associated Press.

We wtorek szef pakistańskiej dyplomacji potępił decyzję indyjskich władz, które nakazały misji dyplomatycznej Pakistanu w Delhi, aby w ciągu tygodnia o połowę zmniejszyła swój personel. Indyjskie MSZ oświadczyło, że zrobi to samo w swojej placówce w Islamabadzie po zatrzymaniu w Pakistanie dwóch pracowników ambasady Indii.

Wcześniej pakistańskie władze poinformowały, że dwie osoby, zidentyfikowane jako kierowcy Wysokiej Komisji Indii, czyli misji Indii w Islamabadzie, zostały aresztowane, gdy samochodem uderzyły w pieszego i próbowały uciec. Władze podały, że policja przeszukała pojazd i znalazła w nim podrobioną walutę. Obaj mężczyźni zostali następnie przetransportowani na granicę z Indiami, którą przekroczyli.

"Jeśli połowa personelu naszej ambasady wróci (do kraju), wtedy pracownicy ambasady indyjskiej również wrócą (do siebie)" - powiedział Qureshi w Geo TV.

Siły pakistańskie i indyjskie są w stanie najwyższej gotowości od zeszłego roku, kiedy Pakistan twierdził, że zestrzelił dwa indyjskie samoloty wojskowe w spornym regionie Kaszmiru i schwytał pilota w odpowiedzi na nalot samolotów indyjskich na cele islamistycznych bojowników w Pakistanie.

Od uzyskania niepodległości w 1947 roku Indie i Pakistan – obecnie dwa mocarstwa nuklearne w regionie – stoczyły dwie wojny o Kaszmir, który jest między nie podzielony, a do całości którego prawa roszczą sobie obie strony.

Tymczasem w środę chiński resort obrony oświadczył, że odpowiedzialność za niedawne starcie na spornej granicy chińsko-indyjskiej w Himalajach leży całkowicie po stronie Indii, które naruszyły ustalony konsensus i dokonały jednostronnej prowokacji. 15 czerwca w potyczce na pięści, kamienie i metalowe pręty w dolinie Galwanu zginęło co najmniej 20 indyjskich żołnierzy. Według Delhi straty były również po stronie chińskiej, ale Pekin tego nie ogłosił. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj