Lider bośniackich Serbów wzywa do przyłączenia części Bośni i Hercegowiny do Serbii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 stycznia 2022, 13:04
Bośnia i Hercegowina
<p>Bośnia i Hercegowina</p>/ShutterStock
Serbski członek trzyosobowego Prezydium Bośni i Hercegowiny Milorad Dodik przyznał w poniedziałkowej rozmowie z serbską telewizją TV Happy, że z końcem kadencji prezydenta USA Joe Bidena stanowiąca część BiH Republika Serbska powinna stać się częścią Serbii.

"Uważam, że koncept Bośni i Hercegowiny już się wyczerpuje, będzie trwać może jeszcze kilka lat, do końca kadencji Joe Bidena. Z dojściem nowej władzy w USA musimy powrócić do planu Sandiego Bergera, który był naprawdę realnym podejściem do problemu BiH" - powiedział Milorad Dodik.

Wspomniał, że w 1995 roku ówczesny zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa prezydenta Billa Clintona Sandy Berger proponował referendum, które miałoby określić status zamieszkujących BiH Serbów. Członek Prezydium BiH wskazał, że w celu zapewnienia trwałego pokoju w regionie, tereny zamieszkiwane przez bośniackich Serbów powinny zostać przyłączone do Serbii.

"Obecnie wygląda to tak, że Chorwaci są kompletnie niezadowoleni z sytuacji w BiH, a Serbowie nie mają za grosz zaufania do rzekomych "dobrych chęci" Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników" - powiedział lider bośniackich Serbów.

W grudniowym wywiadzie dla dziennika "Nezavisne novine" ocenił, że najlepszym rozwiązaniem kryzysu konstytucyjnego w BiH będzie rozwiązanie państwa. Komentując wypowiedzi Dodika, reprezentujący w Prezydium Chorwatów Żeljko Komszić, powiedział, że "okres dialogu z takimi politykami już upłynął. Przetrwanie Bośni i Hercegowiny jest zagrożone przez Dodika i podobnych mu faszystów".

Posłowie parlamentu Republiki Serbskiej (RS), zamieszkanej w większości przez Serbów części autonomicznej BiH, rozpoczęli w grudniu proces przenoszenia kompetencji federalnych w dziedzinie obronności, systemu podatkowego i sądownictwa na poziom RS. Dodik wskazał wówczas, że w styczniu "działania prokuratury oraz sądownictwa BiH na terenie Republiki Serbskiej zostaną zabronione". (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj