Siły zbrojne Irlandii nie są w stanie skutecznie bronić kraju w razie ataku [RAPORT]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 lutego 2022, 09:10
Irlandia
shutterstock
Siły zbrojne Irlandii nie są w stanie odpowiednio bronić kraju nawet w przypadku agresji dokonanej środkami konwencjonalnymi - napisano w opublikowanym w środę raporcie. Wezwano w nim do radykalnej przebudowy Sił Obronnych.

W raporcie powołanej przez rząd Komisji ds. Sił Obronnych podkreślono, że Irlandia jest niechlubnym wyjątkiem wśród krajów Europy Zachodniej, jeśli chodzi o wysokość wydatków na obronę i nakreślono trzy opcje do rozważenia przez polityków.

Zgodnie z najbardziej ambitnymi propozycjami, wydatki na obronność wzrosłyby z 1,1 mld euro rocznie do ok. 3 mld euro. To pozwoliłoby na zwiększenie liczby okrętów, którymi dysponuje marynarka wojenna do 12, i wyposażenie lotnictwa w myśliwce, których obecnie nie ma. Te najdalej idące propozycje zakładają zakup od 12 do 24 odrzutowców, a także samolotów transportowych dalekiego zasięgu.

Jak przypomniano, kiedy w 2021 roku Irlandia wysłała żołnierzy sił specjalnych do Afganistanu w celu ewakuacji swoich obywateli, musieli oni podróżować francuskimi samolotami wojskowymi.

Komisja stwierdziła, że utrzymanie obecnego stanu Sił Obronnych uniemożliwiłoby im prowadzenie sensownej obrony państwa w przypadku ataku, a także zmusiłoby wojsko do wycofania się z misji zagranicznych.

Jak podkreślają media, nienależąca do NATO Irlandia od dawna uważana jest przez analityków wojskowych za słabe ogniwo w systemie obronnym Europy Zachodniej. Jej słabość militarną, spowodowaną dekadami niedofinansowania obrony przez kolejne rządy, uwypukliły pod koniec stycznia rosyjskie plany przeprowadzenia ćwiczeń marynarki wojennej na wodach irlandzkiej wyłącznej strefy ekonomicznej. Najskuteczniejszym środkiem odstraszającym okazał się zapowiedziany przez irlandzkich rybaków protest, co ostatecznie doprowadziło, że Rosja "w geście dobrej woli" przeniosła manewry dalej od brzegu Irlandii.

W raporcie napisano, że "zmiany są niezbędne, ich wdrażanie nie może być długotrwałe i muszą być one nieustannie kontynuowane".

Simon Coveney, będący jednocześnie ministrem obrony i ministrem spraw zagranicznych Irlandii, przyznał, że raport jest "ostry" i "dosadny", a podniesienie wydatków na obronność nawet do minimalnego poziomu, do którego wzywa raport, byłoby "ogromnym wyzwaniem". Dodał, że przedstawienie planu działania w celu wdrożenia raportu zajmie od czterech do pięciu miesięcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj