Szwecja podtrzymuje poparcie dla kurdyjskiej partii. Może to zaszkodzić negocjacjom ws. członkostwa w NATO

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 czerwca 2022, 14:40
Szwecja NATO
<p>Szwecja NATO</p>/Shutterstock
Dzięki jednemu głosowi pochodzącej z Kurdystanu parlamentarzystki rząd Szwecji utrzymał władzę we wtorkowym głosowaniu nad wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości. Wcześniej rządząca socjaldemokracja podtrzymała obietnicę wsparcia kurdyjskiej partii PYD. Może to zaszkodzić negocjacjom rządu z Turcją w sprawie członkostwa Szwecji w NATO.

Wotum nieufności wobec jednego ministra groziło upadkiem całego rządu Magdaleny Andersson na trzy miesiące przed wyborami parlamentarnymi.

Odwołania odpowiedzialnego za policję ministra sprawiedliwości i spraw wewnętrznych Morgana Johanssona zażądali politycy prawicowej opozycji, wskazując na rekordową skalę przemocy ze strony gangów. W Szwecji w tym roku do końca maja w 159 strzelaninach zginęło 30 osób.

Rząd po raz kolejny został uratowany przez głos pochodzącej z Kurdystanu niezrzeszonej posłanki Amineh Kakabaveh (wcześniej postkomunistyczna Partia Lewicy). Za wsparcie ministra sprawiedliwości parlamentarzystka otrzymała od rządzącej Szwecją Partii Robotniczej - Socjaldemokratów potwierdzenie wsparcia dla kurdyjskiej Partii Unii Demokratycznej (PYD). Informację o obowiązywaniu współpracy z Kurdami przekazał przed głosowaniem sekretarz polityczny socjaldemokratów Tobias Baudin.

W listopadzie ubiegłego roku przed głosowaniem nad powołaniem rządu premier Andersson Kakabaveh podpisała z socjaldemokratami porozumienie, w którym partia zobowiązała się do wspierania kurdyjskich partii i organizacji w Syrii. Inna obietnica to działania MSZ Szwecji na rzecz uwolnienia z więzienia turecko-kurdyjskiego polityka Selahattina Demirtasa.

Kakabaveh powtórzyła w parlamencie, że "Szwecja nie powinna ugiąć się przed reżimem prezydenta (Turcji Recepa Tayyipa) Erdogana". Z mównicy opowiadała o własnych trudnych doświadczeniach dorastania w Kurdystanie.

Szef klubu prawicowej partii Szwedzkich Demokratów Henrik Vinge politykę socjaldemokratów nazwał "smutną grą, w której szwedzki wniosek w sprawie członkostwa w NATO jest zagrożony z powodu konieczności obrony ministra Johanssona".

Stanowisko to podziela politolog Marja Lemne z Uniwersytetu Soedertorn pod Sztokholmem. "Obietnica wsparcia Kurdów zaszkodzi negocjacjom rządu z Turcją" - podkreśliła Lemne w dzienniku "Dagens Nyheter".

Premier Szwecji Magdalena Andersson powiedziała dziennikarzom po głosowaniu, że "rząd nie poszedł na ustępstwa wobec Kakabaveh". Zdradziła, że parlamentarzystka domagała się kolejnych działań na rzecz Kurdów. Andersson oskarżyła opozycję o narażenie kraju na polityczny chaos w trudnym pod względem bezpieczeństwa okresie przed wejściem do NATO.

Minister Morgan Johansson jest członkiem rządu od ośmiu lat. Wcześniej sprawował również funkcję ministra ds. migracji.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: SzwecjaNATO
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj