ISW: Nieudane próby przesunięcia linii frontu przez Rosję w pobliżu Charkowa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 lipca 2022, 08:51
Charków, Ukraina
<p>Charków, Ukraina</p>/ShutterStock
Na północ od Charkowa we wschodniej części Ukrainy w piątek wciąż toczyły się walki, ale nie doprowadziły one do znacznych zmian w kontroli nad obszarami przez wojska rosyjskie i ukraińskie – ocenił w raporcie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

Think tank zwraca uwagę na informacje lokalnych władz ukraińskich, że Rosjanie ostrzelali Charków pociskami z systemów S-300 oraz prowadzili ataki na północ, północny wschód i wschód od miasta. Zaatakowali m.in. infrastrukturę produkcji żywności niedaleko Charkowa.

Wojska rosyjskie prowadziły również działania zwiadowcze na północny zachód od linii Słowiańsk-Izium i ostrzeliwały miejscowości na północny zachód od Słowiańska. Ukraińcy informowali zaś o wykryciu i zneutralizowaniu rosyjskiej grupy zwiadowczej 35 km na północny zachód od Iziumu. Może to dowodzić, że Rosjanie starają się wejść dalej w głąb obwodu charkowskiego, choć prawdopodobieństwo zajęcia przez nich dodatkowych terenów w tym obwodzie jest ograniczone – napisano w raporcie ISW.

Siły rosyjskie przeprowadziły również na ograniczoną skalę ataki lądowe na wschód od Siewierska oraz na północny wschód i południowy wschód od Bachmutu w obwodzie donieckim. Rosjanie ostrzeliwali również to miasto i okoliczne miejscowości z powietrza i artylerii. Wojska Rosji nasiliły też ataki na północno-zachodnie przedmieścia Doniecka. Ukraiński sztab generalny informował o atakach lądowych na szereg miejscowości leżących na tym obszarze – zauważa ISW.

W raporcie dodano, że na południu Ukrainy siły rosyjskie próbowały dokonać ograniczonego ataku lądowego w obwodzie chersońskim i prowadziły tam działania bojowe, ale nie tworzyły grup uderzeniowych.

Tymczasem rosyjskie media lokalne informowały o utworzeniu dodatkowego regionalnego „batalionu ochotniczego” w Buriacji oraz batalionu rezerwy w Nowosybirsku. Członkowie partii prezydenta Władimira Putina pojechali zaś na okupowane przez Rosję obszary Ukrainy, najprawdopodobniej aby wywołać wrażenie oddolnych apeli o włączenie tych terenów do Rosji i przygotować fałszywe referenda w tej sprawie – ocenia ISW.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj