Stoltenberg: Sojusznicy zgadzają się, że Ukraina jest bliżej NATO

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 czerwca 2023, 16:12
Sojusznicy zgadzają się, że Ukraina zbliżyła się do NATO w ciągu ostatniej dekady - oświadczył sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg w piątek, po zakończeniu dwudniowego spotkania ministrów obrony krajów Sojuszu w Brukseli.

Stoltenberg podkreślił również, że konieczne jest utworzenie "struktury", która zapewni Ukrainie bezpieczeństwo po zakończeniu wojny. Sekretarz generalny poinformował, że trwają prace nad utworzeniem Rady NATO-Ukraina, która byłaby platformą politycznej koordynacji między Sojuszem a Kijowem.

Zaproszenie w późniejszym terminie

Stoltenberg zastrzegł jednocześnie, że kwestia oficjalnego zaproszenia Ukrainy do NATO nie będzie tematem na zbliżającym się szczycie w Wilnie (11-12 lipca).

"Nie będziemy dyskutować nad zaproszeniem Ukrainy do NATO, ale nad tym, jak przybliżać Ukrainę do Sojuszu" - zadeklarował sekretarz generalny NATO.

Podkreślając konieczność udzielania dalszego wsparcia Kijowowi, Stoltenberg stwierdził, że "gdyby Ukraina przestała teraz walczyć, to przestałaby istnieć jako niepodległe państwo".

Koniec wojny zależy od jednej strony

"Natomiast gdyby to Rosja przestała walczyć, to mielibyśmy pokój. Mamy jednego agresora - to Moskwa, prezydent Putin i siły rosyjskie. I mamy ofiarę agresji - Ukrainę. Wszystkie wysiłki na rzecz pokoju muszą uwzględniać ten punkt wyjścia" - zaznaczył.

Sekretarz generalny wyraził przekonanie, że na szczycie NATO w Wilnie 31 sojuszników zgodzi się na bardziej ambitne zobowiązania w kwestii wydatków na obronność.

"Inwestowanie w odstraszanie i obronność jest dziś tak ważne jak nigdy dotąd. Musimy zapewnić naszym obywatelom bezpieczeństwo. (...) Jesteśmy w trakcie uzgadniania nowych zobowiązań na rzecz obrony. Jestem pewien, że kiedy spotkamy się w Wilnie, to 31 sojuszników zgodzi się na bardziej ambitne zobowiązania" - powiedział.

Chcesz pokoju szykuj się do wojny

Przypomniał, że w 2014 roku kraje NATO obiecały zwiększyć w ciągu dekady wydatki na obronność do 2 proc. PKB.

"Teraz jest natychmiastowa potrzeba zwiększenia wydatków obronnych. Nie powinno to być umieszczane w perspektywie dekady. Coraz więcej sojuszników zgadza się, że 2 proc. PKB nie powinno też być limitem, lecz minimum. Zdają sobie sprawę z tego, że jest pilna potrzeba zwiększenia wydatków obronnych. Nie jestem w stanie podać już teraz konkluzji szczytu (w Wilnie), ale jestem pewien, że będą większe zobowiązania i nie rozłożone na perspektywę 10-letnią" - podkreślił Jens Stoltenberg.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj