Następny przywódca NATO powinien pochodzić z Europy Wschodniej?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 marca 2024, 14:10
NATO, budynek w Brukseli
shutterstock
Kolejny sekretarz generalny NATO powinien pochodzić z Europy Wschodniej i to z kraju, który spełnia wymogi dotyczące wydatków na obronność - powiedziała premier Estonii Kaja Kallas, cytowana w środę przez telewizję ERR.

Szefowa rządu, zapytana przez niemieckich dziennikarzy podczas wizyty w Berlinie, czyją kandydaturę poprze na stanowisko szefa NATO, nie wskazała nazwiska.

Jak podała agencja Reutera, wiele państw Sojuszu poparło kandydaturę premiera Holandii Marka Ruttego. Chęć ubiegania się o stanowisko ogłosił również prezydent Rumunii Klaus Iohannis, który kończy w tym roku drugą i ostatnią kadencję.

W ostatnich miesiącach sama Kallas była promowana jako potencjalna nowa przewodnicząca NATO. Obecnie uważa się jednak, że nie miałaby szans na objęcie urzędu, ponieważ nie wszyscy członkowie NATO akceptują jej zdecydowanie krytyczne wypowiedzi na temat Rosji - zauważyła ERR.

Pochodzący z Norwegii Jens Stoltenberg, obecny sekretarz generalny NATO, ma ustąpić ze stanowiska w październiku.

Podczas wtorkowej wizyty w Berlinie Kallas wezwała państwa członkowskie Sojuszu do podniesienia celów w zakresie wydatków na obronność z obecnych 2 proc. PKB do co najmniej 3 proc. Podkreśliła, że obecnie jej kraj inwestuje w obronę ponad 3,2 proc. PKB.

Z Tallina Jakub Bawołek (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj