Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy podjął kontrowersyjną decyzję. Decyzja wywołała burzę wśród ukraińskich polityków i falę krytyki ze strony wojskowych. - alarmuje jeden ze specjalistów.
Ukraińska posłanka Mariana Bezugła na platformie Telegram otwarcie krytykuje te działania: Ta posłankaod dłuższego czasu uparcie ujawnia fakty niewygodne dla Ukraińskich wojskowych.
W podobnym duchu wypowiedział się znany ukraiński polityk Aleksiej Gonczarenko
Jak wynika z publikowanych przez ukraińskich żołnierzy nagrań video, tylko w jednej jednostce lotniczej przeniesiono już 468 osób personelu technicznego - prawie cały skład! To odpowiednik całego pułku lotniczego. Była to jednostka zajmująca się obsługą myśliwców Mig-29. Oczywiście nie można wykluczyć, że ta jednostka straciła samoloty, które obsługiwała. Jednak wkrótce Zachód obiecuje przekazanie kolejnych myśliwców F-16 i nowych dla Ukrainy myśliwców Mirage-2000. Do ich obsługi także będzie potrzebny personel techniczny, którego szkolenie od nowa zajmuje dużo czasu.
Podobny los spotyka . Dla nich brakuje sprzętu. W rezultacie tysiące wykwalifikowanych żołnierzy trafia do oddziałów szturmowych - często bez odpowiedniego przeszkolenia. Na nowo otrzymany od zachodu sprzęt z kolei trzeba będzie szkolić ludzi od nowa.
W oficjalnym komunikacie na platformie Telegram S próbuje łagodzić sytuację. Twierdzi, że . Jednak w tym samym oświadczeniu przyznaje, że "".
Sztab tłumaczy te działania trudną sytuacją na froncie i brakami w piechocie. Zapewnia przy tym, że Naczelny Dowódca zakazał przenoszenia specjalistów wysokich technologii i osób przeszkolonych za granicą. Eksperci jednak zwracają uwagę na - najpierw zaprzecza on przerzucaniu personelu lotniczego do piechoty, by później potwierdzić te działania jako "wzmacnianie jednostek lądowych".
Sławomir Biliński
