Rosjanom przybywa zmartwień! Co wiemy o nowym ukraińskim bombowcu?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 kwietnia 2025, 06:35
Bomba MAM-C zrzucona z drona TB-2
Bomba MAM-C zrzucona z drona TB-2/Roketsan
Ukraińska armia otrzymała nowy rodzaj uzbrojenia, który już teraz może odmienić przebieg wielu starć na froncie. Drony B-1 to ultralekkie bezzałogowe bombowce, które łączą mobilność, skrytość działania i dużą siłę rażenia. Oficjalnie dopuszczone w tym tygodniu do służby przez ukraińskie Ministerstwo Obrony, rozpoczynają nowy rozdział w wojnie na wyniszczenie.

Nowa generacja dronów już w ukraińskim arsenale

B-1 to ukraińskie ultralekkie bombowce zaprojektowane do precyzyjnego rażenia siły żywej, pojazdów i opancerzonego sprzętu. Te drony mogą działać zarówno bezpośrednio na linii frontu, jak i uderzać w newralgiczne cele w zapleczu wroga. Dzięki swojej mobilności i szybkiemu rozstawianiu są idealnym narzędziem do dynamicznych akcji ofensywnych.

Ultralekki bombowiec B-1
Ultralekki bombowiec B-1/MInisterstwo Obrony Ukrainy

Silnik drona jest nie tylko cichy, ale i wystarczająco mocny, by utrzymać urządzenie w powietrzu przez kilka godzin. Taki czas działania pozwala na długotrwałe misje zwiadowcze, przygotowanie precyzyjnych uderzeń i bezpieczny powrót operatora do pozycji wyjściowej.

Niewidzialne oko i stalowa pięść

Największym atutem B-1 jest jego odporność na zakłócenia radioelektroniczne , które Rosja stosuje na masową skalę. W warunkach wojny elektronicznej to kluczowa przewaga. Co więcej, drony mogą przenosić różne typy uzbrojenia, co czyni je uniwersalnym narzędziem walki – od eliminacji żołnierzy, po niszczenie pojazdów opancerzonych i budynków wojskowych.

Dron B1
Dron B1/56 Brygada Ukrainy

Dzięki kompaktowej konstrukcji i prostocie obsługi, B-1 można szybko przenieść i rozstawić praktycznie wszędzie, ograniczając zagrożenie dla personelu. Taka mobilność oznacza większą elastyczność i możliwość reagowania na zmieniające się warunki na froncie w czasie rzeczywistym.

Nie tylko B-1 – Ukraina stawia na zrobotyzowaną armię

Oprócz dronów B-1, Ministerstwo Obrony wprowadza kolejne nowoczesne systemy bezzałogowe. Do użytku trafiły także drony kamikadze „Amaga-10” – szybkie, manewrowe i odporne na zakłócenia. Ich bojowe ładunki są wystarczająco potężne, by eliminować nawet dodatkowo chronione pojazdy pancerne. Co więcej, mogą działać w trybie ręcznym i półautomatycznym.

Na wyposażeniu pojawił się także naziemny robot D-21-12R, uzbrojony w wielkokalibrowy karabin maszynowy. Ten zdalnie sterowany system ma za zadanie wspierać jednostki piechoty w działaniach rozpoznawczych, patrolowych i ogniowych. Może eliminować zarówno siły żywe, jak i lekko opancerzone pojazdy przeciwnika.

Przewaga to nie tylko technologia, ale też organizacja

Współczesna wojna to nie tylko wyścig technologiczny, ale też sprawdzian zdolności organizacyjnych. Wprowadzenie B-1 i innych nowoczesnych systemów to dowód na to, że Ukraina potrafi szybko wdrażać innowacje i efektywnie łączyć różne typy uzbrojenia.

Sławomir Biliński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj