„Abrams” padł ofiarą miny i dronów! Jak Ukraina dba o swoje najcenniejsze czołgi?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 kwietnia 2025, 10:53
Zniszczony w pobliżu rosyjskiej granicy Abrams
Wrak ukraińskiego czołgu Abrams z widocznym dodatkowym opancerzeniem. Cała góra wieży i przedział silnikowy zostały osłonięte kratami i modułami ERA, mającymi chronić przed atakami dronów. Mimo tych zabezpieczeń pojazd został zniszczony./Telegram
Miał osłaniać ewakuację rannych, a skończył jako wrak. Czołg Abrams, będący częścią jednej z najlepiej wyposażonych ukraińskich jednostek, został zniszczony wczoraj w rejonie przygranicznej Demidowki w rosyjskim obwodzie biełgorodzkim. Najpierw wjechał na minę, co pozbawiło go mobilności, a potem został trafiony serią ataków dronów z powietrza.

Pancerna forteca, która nie przetrwała

Rosjanie opublikowali filmy z kamer dobijających amerykański czołg dronów. Co ciekawe, na zdjęciach wyraźnie widać, jak poważnie Ukraińcy traktują zagrożenie z powietrza i jak pracowicie dopancerzają zachodnie czołgi. Wieża i pokrywa silnika Abramsa zostały niemal całkowicie zakryte kratami ochronnymi oraz dodatkowymi modułami pancerza reaktywnego ERA. W niektórych miejscach kostki reaktywnego pancerza zachodzą na siebie chroniąc podwójnie słabe miejsca. Góra wieży czołgu w całości pokryta jest klatkami, niczym dach gołębnika. Te wzmocnienia miały chronić czołg przed uderzeniami dronów i pocisków spadających z góry. Mimo tego rozbudowanego pancerza, amerykańska maszyna nie wytrzymała serii precyzyjnych uderzeń rosyjskich dronów.

Abrams
Abrams z kratami tworzącymi

Ratunek, który sam potrzebował pomocy

Po utracie sprawności technicznej na miejsce skierowano specjalistyczny pojazd remontowo-ewakuacyjny, mający na celu ściągnięcie Abramsa z pola walki. Jednak zanim zdążył dotrzeć do celu, sam został zniszczony przez drony, dołączając do rosnącej listy strat po stronie ukraińskiej. Cała akcja zakończyła się podwójnym fiaskiem – bez skutecznej ewakuacji i z dwiema unieruchomionymi maszynami.

Zachodni sprzęt w starciu z rzeczywistością

Po raz kolejny widać, że Abrams, choć nowoczesny i potężnie opancerzony, nie był w stanie przetrwać na froncie zdominowanym przez miny i drony. Nie znamy dokładnie, ile Abramsów straciły wojska ukraińskie, ale część źródeł dokumentuje zdjęciami utratę blisko 2/3 z dostarczonych 31 maszyn. Eksperci podkreślają, że konflikt na Ukrainie stał się prawdziwym poligonem dla nowych technologii wojennych, a klasyczne pojazdy opancerzone coraz częściej okazują się bezbronne wobec zmasowanych ataków z powietrza.

Sławomir Biliński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj