Zestrzelić drona za "grosze"? Amerykanie to już robią, Polska armia powinna się temu przyjrzeć.

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
26 maja 2025, 07:38
AH-64D z zestawem APKWS
AH-64D z zestawem APKWS/BAE Systems
Nowe zdjęcia myśliwca F-15E Strike Eagle zaskoczyły nawet wojskowych pasjonatów. Maszyna została zauważona z nietypowym uzbrojeniem, aż 42 lekkimi rakietami APKWS II. Taki zestaw uzbrojenia miał być odpowiedzią USA na zalew tanich dronów ze strony jemeńskich Huti. W Polsce, gdzie również trwają prace nad rozwinięciem zdolności do zwalczania dronów, tego typu technologia może okazać się strzałem w dziesiątkę.

F-15 z pakietem rakiet

Na zdjęciach F-15E w nowej konfiguracji widać trzy zasobniki startowe po 7 rakiet każdy zamontowane pod jednym skrzydłem. To oznacza, że przy symetrycznym uzbrojeniu myśliwiec może przenosić aż 6 takich zasobników – czyli łącznie 42 rakiety APKWS II. To imponująca siła ognia, zwłaszcza biorąc pod uwagę niską masę i rozmiar tych pocisków. Zamiast drogich rakiet powietrze-powietrze F-15 zyskuje możliwość „zasypania” przeciwnika precyzyjnymi, ale znacznie tańszymi pociskami.

Na świecie nadal użytkowane są setki samolotów F-15, a w produkcji jest obecnie najnowszy wariant maszyny - F-15EX Eagle II.
Na świecie nadal użytkowane są setki samolotów F-15, a w produkcji jest obecnie najnowszy wariant maszyny - F-15EX Eagle II.

APKWS II – budżetowa odpowiedź na drogą broń "air-to-air"

Koszt jednej rakiety APKWS II to około 15 tys. dolarów, podczas gdy tradycyjny pocisk powietrze-powietrze AIM-9X Sidewinder kosztuje blisko 420 tys. dolarów. Różnica w cenie jest kolosalna – dlatego USA sięgnęły po rozwiązania wykorzystywane wcześniej m.in. przez Ukrainę. Możliwość przenoszenia 42 rakiet jednocześnie czyni z F-15 platformę do zwalczania rojów dronów.

Jak z niekierowanej rakiety zrobić precyzyjny pocisk?

Rakiety APKWS II to nic innego jak przerobione pociski Hydra 70, które pierwotnie były niekierowane. Dzięki dodaniu systemu naprowadzania laserowego WGU-59/B zamieniają się w precyzyjną broń. Co ważne – nie trzeba ich naprowadzać aż do trafienia. System DASALS wykrywa laserowy cel już w trakcie lotu, a nowa wersja APKWS II otrzymała też czujnik podczerwieni, dzięki czemu rakieta może samodzielnie śledzić i niszczyć cele, nawet jeśli laser przestanie je oświetlać.

APKWS
APKWS/Wikipedia

Drony kontra budżetowa precyzja – skuteczność już potwierdzona

Już w 2024 roku amerykańskie F-16 wykorzystały rakiety APKWS II do zestrzelenia dronów Huti nad Morzem Czerwonym. Wideo zniszczenia dwóch BSP przy użyciu tanich rakiet obiegło internet, potwierdzając skuteczność nowej taktyki. Pentagon wyciągnął wnioski: nie ma sensu marnować rakiet za setki tysięcy dolarów na cele, które można zniszczyć taniej, szybciej i równie skutecznie.

Ukraiński ślad w amerykańskim arsenale

Co ciekawe, doświadczenia z Ukrainy miały wpływ na decyzje Pentagonu. Już w 2022 roku rakiety APKWS trafiły na Ukrainę, gdzie były montowane na samochodach terenowych i wykorzystywane do zwalczania dronów, a nawet celów naziemnych. Obecnie mówi się o planach instalowania ich także na ukraińskich myśliwcach – to pozwoliłoby im tanio neutralizować ataki tanich rosyjskich dronów typu „Geran”.

Czy Polska pójdzie tym tropem? Szansa na realne wzmocnienie

Polska, modernizująca obecnie swoje siły powietrzne, wykorzystująca już F-16 i kupująca śmigłowce AH-64, samoloty F-35 oraz FA-50, może z zainteresowaniem przyglądać się tej technologii. Rakiety APKWS II lub ich odpowiednik mogłyby być skutecznym i tanim uzupełnieniem uzbrojenia naszych samolotów – zarówno w roli przeciwlotniczej, jak i przeciw celom naziemnym. Tym bardziej, że Polska już wielokrotnie deklarowała chęć inwestowania w systemy do walki z dronami i amunicją krążącą, która stała się nowym zagrożeniem na współczesnym polu walki.

Co więcej, tego typu uzbrojenie można też integrować z platformami lądowymi, a to oznacza możliwość montażu np. na polskich Rosomakach. Tania, skuteczna i sprawdzona broń mogłaby realnie zwiększyć zdolności obronne Wojska Polskiego, bez rujnowania budżetu.

Tania wojna powietrzna? To może być przyszłość

APKWS II to przykład, że nowoczesna wojna nie zawsze wymaga miliardowych inwestycji. Sprytne wykorzystanie istniejącej technologii i doposażenie jej w nowoczesne czujniki pozwala na skuteczną walkę z nowym typem zagrożeń, takich jak roje tanich dronów. Amerykanie ostatnio zaczynają stawiać na ilość, celność i niskie koszty i wygląda na to, że to działa. Polska, jeśli pójdzie ich śladem, może sporo oszczędzić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj