Ukraina wciąż bez Taurusów. Czy głosowanie nad dostawą pocisków w Bundestagu przełamie opór Scholza?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 marca 2024, 18:39
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz musiał w środę stawić czoła pytaniom posłów w Bundestagu. Kluczowym tematem była wojna na Ukrainie, a w szczególności odmowa Scholza dostarczenia temu krajowi pocisków manewrujących Taurus. Scholz po raz kolejny odrzucił możliwość dostarczenia tych rakiet.

Taurus jest bronią o zasięgu do 500 kilometrów i nie jest odpowiedzialne rozmieszczanie tej broni bez udziału niemieckich żołnierzy. "Jako kanclerz mam obowiązek zapobiec zaangażowaniu Niemiec w tę wojnę", podkreślił Scholz.

Rozwaga, czy tchórzostwo?

"Rozwaga nie jest czymś, co można scharakteryzować jako słabość, jak niektórzy to robią, ale rozwaga jest tym, do czego obywatele tego kraju mają prawo" - powiedział.

Taurus to jeden z najnowocześniejszych rodzajów broni, jakimi dysponuje Bundeswehra. Scholz już na początku października ubiegłego roku zadecydował, że Niemcy nie będą dostarczać Taurusów Ukrainie. Strona ukraińska wielokrotnie prosiła Berlin o dostarczenie Taurusów.

Decyzja polityczna

Mimo wielokrotnych deklaracji Scholza, że Taurusów Ukrainie nie dostarczy, w Niemczech cały czas trwa dyskusja na ten temat. Kwestia dostawy ma być poddana pod głosowanie w Bundestagu w czwartek na wniosek parlamentarzystów chadeckiej Unii CDU/CSU.

bml/ mms/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj