- Myślę, że Olaf Scholz robi to, czego oczekiwałbym obecnie od niemieckiego kanclerza – powiedział Niemieckiej Agencji Prasowej (dpa) 78-letni polityk i lobbysta.

- Jeśli ktoś jako kanclerz Niemiec opowiada się za pokojem i chce być nazywany „kanclerzem czasów pokoju”, czy jest to coś negatywnego? – pytał Schröder w wywiadzie. Jednocześnie wezwał do niemiecko-francuskiej inicjatywy negocjacji w sprawie rozwiązania konfliktu na Ukrainie.

"Popieram go. Mam nadzieję, że go tym nie skrzywdzę"

Reklama

Schröder stanął też w obronie lidera grupy parlamentarnej SPD Rolfa Mützenicha, który także został ostro skrytykowany w szeregach rządzącej koalicji SPD-Zieloni-FDP za wypowiedź o zamrożeniu wojny. - Wydaje mi się, że lider grupy parlamentarnej SPD, pan Rolf Mützenich, postępuje słusznie. Jego stanowisko powinna poprzeć partia i grupa parlamentarna – domagał się były kanclerz.

W ubiegły czwartek podczas debaty w Bundestagu na temat dostawy Taurusa Mützenich zapytał: „Czy nie nadszedł czas, abyśmy nie tylko rozmawiali o tym, jak prowadzić wojnę, ale także pomyśleli o tym, jak możemy zamrozić wojnę i zakończyć ją później?”

Trzy tygodnie temu Olaf Scholz uzasadnił swoją odmowę dostawy rakiet manewrujących Taurus o zasięgu 500 km stwierdzeniem, że Niemcy mogą zostać wciągnięte w wojnę. Wkrótce potem wyraźnie sprzeciwił się sugestii prezydenta Francji Emmanuela Macrona, że państwa europejskie mogłyby wysłać wojska lądowe na Ukrainę.

Schröder podziela oba stanowiska kanclerza. – Popieram go. Mam nadzieję, że go tym nie skrzywdzę – powiedział w rozmowie z dpa.Bronił kanclerza przed krytyką, że gra na rękę Putinowi, nie wysyłając Taurusów na Ukrainę.

Schröder przyjaźni się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem

Nie pokusił się on na rady dla obecnego kanclerza, jeśli chodzi o spory wewnątrz koalicji, którzy nie podzielają stanowiska Scholza ws. pomocy wojskowej dla Ukrainy. - To nie jest sprawa, którą muszę rozwiązać ja, ale którą musi rozwiązać kanclerz. Uważam, że ich (krytyków Scholza – red.) stanowisko jest błędne.Myślę, że Scholz ma rację - przekonywał.

Chciałby jednak, aby Niemcy i Francja zjednoczyły się w poszukiwaniu pokojowego rozwiązania na Ukrainie. - Są to mocarstwa, które mają możliwości dyskusji ze względu na długą historię, która istnieje także z Rosją. Dlatego wskazane byłoby, aby te dwa kraje połączyły wsparcie dla Ukrainy z próbą znalezienia rozwiązania tego konfliktu.I w zasadzie powinno być to możliwe do rozwiązania – ocenił były kanclerz.

Schröder przyjaźni się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem od czasu jego urzędowania na stanowisku kanclerza w latach 1998–2005. W ostatnich latach dał się on poznać jako nieformalny rzecznik Putina w Niemczech. W latach poprzedzających wojnę był on zaangażowany w budowę rurociągu Nord Stream 2, wcześniej był członkiem rady nadzorczej naftowego koncernu Rosnieft.

Za swoje prorosyjskie wypowiedzi po ataku Rosji na Ukrainę został on wykluczony z kierownictwa SPD, lecz tocząca się przeciwko niemu procedura wydalenia z partii zakończyła się niepowodzeniem.