Dane Frontexu pokazują, że między 19 września a 2 października około 30 tys. więcej Rosjan wjechało do sąsiednich krajów europejskich, niż je opuściło. Taki ruch znacznie przewyższa poprzednią średnią dwutygodniową wynoszącą około 800 Rosjan od czasu rozpoczęcia inwazji. W tygodniu od 3 do 9 października rosyjska migracja do wszystkich krajów europejskich, które mają granicę lądową z Rosją, po raz kolejny okazała się ujemna, ponieważ około 5000 więcej Rosjan wyjechało niż wróciło.

Największy napływ Rosjan notowała Finlandia, zanim ostatecznie zabroniła wjazdu Rosjanom na wizy turystyczne po 29 września. Inne kraje UE zamknęły swoje granice dla rosyjskich turystów jeszcze przed ogłoszeniem mobilizacji, co wyjaśnia wysoką liczbę rosyjskich migrantów w Finlandii.

Reklama

Niemniej jednak około 800 i 900 rosyjskich przybyszów pozostało odpowiednio w Estonii i na Litwie między 19 września a 2 października, przy czym większość z nich przybyła niedawno, ponieważ ograniczenia prawdopodobnie skomplikowały ich podróże. Norwegia, która nie jest członkiem UE, nadal przyjmuje rosyjskich turystów i we wspomnianym okresie tutejszy bilans wjazdów i wyjazdów Rosjan to 1300, co znacznie przewyższa poprzednią średnią z dwóch tygodni, która wynosiła 20. Norwegia była jedynym sąsiadem z dodatnim saldem migracji Rosjan w zeszłym tygodniu, mimo że jej granica znajdowała się 18 godzin jazdy od Petersburga.

Przed wprowadzeniem ograniczeń Litwa była krajem przyjmującym średnio najwięcej Rosjan. Z drugiej strony Estonia i Łotwa odnotowywały więcej Rosjan wracających do ojczyzny przed 19 września niż wjeżdżających do kraju. Tendencja ta uległa odwróceniu po mobilizacji.

Polska pozostała krajem, z którego przez cały rok wyjeżdżało coraz więcej Rosjan, ale w tygodniach po mobilizacji ruch graniczny prawie zamarł.

Do których państw Europy uciekają Rosjanie przed mobilizacją / statista.com