Listy-bomby to była operacja rosyjskiego wywiadu wojskowego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 stycznia 2023, 10:26
list koperta
<p>Listy-bomby to była operacja rosyjskiego wywiadu wojskowego</p>/ShutterStock
Operacja polegająca na wysłaniu jesienią 2022 roku przesyłek z materiałami wybuchowymi do hiszpańskich instytucji publicznych i ambasad w Madrycie została zorganizowana przez rosyjski wywiad wojskowy (GRU), który posłużył się w tym celu ultranacjonalistyczną organizacją Rosyjski Ruch Imperialny - powiadomił "New York Times".

Głównym celem tego przedsięwzięcia było zasygnalizowanie krajom Zachodu, że Kreml i kontrolowane przez niego środowiska mogą przeprowadzić zamachy terrorystyczne w stolicach państw Europy. Szczególnie zagrożone mogłyby być kraje przekazujące Ukrainie wymierną pomoc wojskową. Ryzyko takich ataków wzrośnie wraz z kolejnymi porażkami rosyjskich wojsk na froncie - ostrzegli przedstawiciele amerykańskich władz, wypowiadający się dla "NYT" pod warunkiem zachowania anonimowości.

Tajna jednostka 29155

W ocenie Waszyngtonu operacje dywersyjne w Hiszpanii mogła zorganizować należącą do GRU tajna jednostka 29155, której siedziba mieści się w 161. ośrodku szkolenia specjalistów wywiadu wojskowego w Moskwie.

Biorąc pod uwagę specyfikę działania GRU, posłużenie się Rosyjskim Ruchem Imperialnym do przeprowadzenia tajnych operacji nie jest niczym wyjątkowym. Większość tego typu organizacji jest w oczywisty sposób powiązana ze służbami specjalnymi, czyli GRU lub Federalną Służbą Bezpieczeństwa (FSB). Często są to po prostu grupy frontowe w działaniach wywiadowczych - wyjaśniła była przedstawicielka Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA Fiona Hill, cytowana przez niedzielny "NYT".

Amerykański dziennik zauważył, że wykorzystywanie ruchów nacjonalistycznych jest z perspektywy Kremla bardzo użyteczne, ponieważ dzięki takim praktykom trudno dowieść bezpośredniej odpowiedzialności rosyjskich władz za operacje dywersyjne.

Przesyłki-bomby zostały nadane z terytorium Hiszpanii

Pod koniec listopada i na początku grudnia ubiegłego roku hiszpańscy politycy i instytucje publiczne, m.in. premier Pedro Sanchez i ministerstwo obrony, a także baza sił powietrznych w Torrejon de Ardoz oraz firma zbrojeniowa Instalaza z Saragossy otrzymały przesyłki z materiałami wybuchowymi. Podobne listy wysłano również do ambasad USA i Ukrainy. W ocenie władz w Madrycie przesyłki-bomby zostały nadane z terytorium Hiszpanii.

Rosyjski Ruch Imperialny znajduje się od 2020 roku na liście organizacji terrorystycznych ministerstwa finansów USA. Rok później ugrupowanie trafiło do podobnego zestawienia w Kanadzie. W lipcu ubiegłego roku resort obrony w Kijowie alarmował, że członkowie Legionu Imperialnego, czyli paramilitarnej frakcji Rosyjskiego Ruchu Imperialnego są potajemnie mobilizowani na wojnę z Ukrainą.

Według amerykańskiego Departamentu Stanu ultranacjonalistyczny, rasistowski Rosyjski Ruch Imperialny organizuje paramilitarne szkolenia dla ekstremistów w Rosji i całej Europie, a także wspiera skrajnie prawicowe, neonazistowskie partie w wielu krajach europejskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj