Rosyjscy żołnierze wkroczyli na teren Ukrainy z obwodu kurskiego? Kijów: To jedynie grupa dywersyjna

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 lutego 2025, 08:15
Władimir Putin
Rosyjscy wkroczyli na teren Ukrainy z obwodu kurskiego? Kijów: To jedynie grupa dywersyjna/shutterstock
Przywódca Rosji Władimir Putin oświadczył w środę, że rosyjscy żołnierze przekroczyli granicę z Ukrainą z obwodu kurskiego – poinformowała AFP, powołując się na rosyjskie agencje państwowe. Putin rozmawiał z mediami podczas wizytowania fabryki dronów w Petersburgu. Kijów temu zaprzeczył, zarzucając Putinowi kłamstwo.

Przekroczenie granicy w obwodzie kurskim

"Dosłownie godzinę temu przekazano mi najnowsze informacje, że dziś w nocy żołnierze 810. brygady sił zbrojnych przekroczyli granicę między Rosją i Ukrainą w obwodzie kurskim" – powiedział Putin.

Jak zauważa AFP, oznacza to pierwszy atak sił rosyjskich w tym regionie od czasu ich odwrotu wiosną 2022 r.

810. brygada należy do struktur Floty Czarnomorskiej Południowego Okręgu Wojskowego.

Mówiąc o sytuacji na froncie, Putin oświadczył, że rosyjskie wojska "posuwają się naprzód wzdłuż całej linii styczności".

Kijów: To kłamstwo Rosji

Rządowe Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD) w Kijowie, nazwała kłamstwem informacje Putina o rosyjskiej ofensywie na Ukrainę na dużą skalę z obwodu kurskiego. Według CPD rosyjscy żołnierze przekroczyli granicę, ale była to jedynie grupa dywersyjna, która została zlikwidowana.

W rozmowie z dziennikarzami Putin zasugerował też, że ukraiński nocny atak dronów na stację pompującą należącą do Konsorcjum Rurociągów Kaspijskich (CPC), mógł być koordynowany z zachodnimi sojusznikami. Rosyjski przywódca powiedział, że jego zdaniem Ukraina nie mogła zorganizować samodzielnie tego ataku i prawdopodobnie otrzymała informacje od zachodnich służb wywiadowczych.

"Ataki tego rodzaju są niemożliwe bez rozpoznania z kosmosu. Ukraina otrzymuje bardzo precyzyjne dane na temat celów wyłącznie od swoich zachodnich sojuszników" - oznajmił Putin.

Atak na przepompownię ropy

Celem ataku, do którego doszło w nocy z poniedziałku na wtorek, była położona w rosyjskim Kraju Krasnodarskim przepompownia należąca do Konsorcjum Rurociągów Kaspijskich (CPC). Stacja została wyłączona z eksploatacji, a jej naprawa, jak przekazał portal Informburo, może potrwać nawet do dwóch miesięcy. Rurociąg jest wykorzystywany do transportu niemal całej eksportowanej z Kazachstanu ropy.

Rozmowy USA-Rosja

Putin wyraził zadowolenie z wyników rozmów USA-Rosja, do których doszło we wtorek w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej. "Rezultaty rozmów oceniam wysoko" – stwierdził. Zauważył przy tym, że obie strony zgodziły się aby przywrócić nadszarpnięte stosunki dyplomatyczne.

Przywódca wyraził także chęć spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem, ale podkreślił, że spotkanie musi być przygotowane, aby przyniosło rezultaty. Dodał, że byłby "zadowolony" ze spotkania z Trumpem.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj