Zbrodnia wojenna
"Wysadzenie tamy, podobnie jak bombardowanie innych wyraźnie cywilnych celów i cywilów, jest zbrodnią wojenną o katastrofalnych konsekwencjach" - powiedziała gazecie Annick Wibben, ekspert ds. bezpieczeństwa w szwedzkiej Wyższej Szkole Obrony.
Według Wibben atak pokazuje również, że Rosji nie chodzi o "wyzwolenie" ukraińskich terytoriów, ale raczej o dominację: "To taktyka spalonej ziemi".
Podobną opinię wyraził Gustav Gressel, ekspert wojskowy w European Council on Foreign Relations (Europejskiej Radzie Stosunków Zagranicznych ECFR), think tanku, który zajmuje się kwestiami europejskiej polityki zagranicznej.
Uważa on, że Rosjanie wysadzili tamę, aby utrudnić Ukraińcom przeprawę przez Dniepr przy użyciu amfibii. Zdaniem Gressela "z militarnego punktu widzenia to niewiele daje. Ma to na celu zniszczenie obszarów poprzez ich zalanie".
Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)
Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci.
