Andrzej Duda spekulował na temat przyszłości Krymu. Ale te spekulacje to nic nowego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 lutego 2024, 14:15
Niefortunne spekulacje prezydenta Andrzeja Dudy na temat Krymu, które pojawiły się w wywiadzie dla Kanału Zero, mimo zalewu krytyki nie łamią żadnego dyplomatycznego tabu. Polityk nie powiedział niczego, co i tak nie krążyłoby w obiegu. Również wśród polityków ukraińskich. 

W zeszłym roku, w rozmowie z „Financial Times” wiceszef administracji Wołodymyra Zełenskiego wypowiadał się o półwyspie w o wiele bardziej kontrowersyjnych słowach. Tuż przed rozpoczęciem czerwcowej kontrofensywy w kierunku Melitopola Andrij Sybiha zapewniał, że władze w Kijowie nie wykluczają rozpoczęcia rozmów o statusie półwyspu, gdy tylko wojska ukraińskie dotrą do „granic administracyjnych” Krymu. Zaraz dodał, że nie oznacza to porzucenia planu siłowego odbicia tego terenu. Sybiha nie stracił z tego powodu stanowiska. Jego słowa odebrano jako próbę złagodzenia wywieranej wówczas przez Chiny i Francję presji, aby Ukraina zasiadła do stołu rozmów z Rosją.

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj