Aby wygrać z rosyjskim kolonializmem, Ukraina musi od zera zbudować relacje z globalnym Południem

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 lutego 2024, 12:29
[aktualizacja 24 lutego 2024, 11:27]
Kijów, Ukraina, wojna w Ukrainie, flaga Ukrainy
Kijów, Ukraina/Shutterstock
Wsparcie Zachodu nie wystarczy do odparcia rosyjskiej agresji. Ukraińska dyplomacja musi od zera zbudować relacje z globalnym Południem.

O stosunku państw globalnego Południa do wojny w Ukrainie na Zachodzie mówi się często w dość negatywnym kontekście. Choć na początku inwazji za rezolucją ONZ wzywającą do wycofania wojsk rosyjskich i przestrzegania przez Kreml prawa międzynarodowego zagłosowało 141 państw (przeciwko było zaledwie pięć), znaczna część graczy spoza naszej hemisfery nie zdecydowała się stanowczo wesprzeć Kijowa. Co więcej, już po pierwszym roku walk okazało się, że liczba rządów aktywnie potępiających rosyjską agresję spadła ze 131 do 122. Z analizy ośrodka Economist Intelligence Unit wynika, że wzrosła zarówno liczba państw neutralnych (z 32 do 35), jak i tych, które skłaniają się ku Rosji (z 29 do 35).

CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj