Rada Europy opublikowała w czwartek bardzo krytyczny raport dotyczący braku postępów w walce z korupcją w Rumunii, co jest przeszkodą w przystąpieniu tego unijnego kraju do strefy Schengen.

Rumunia i Bułgaria domagają się przyjęcia do strefy Schengen, do której należy 26 europejskich krajów, lecz ich kandydatury są blokowane od 2011 roku przez inne państwa z powodu braku postępu w walce z korupcją i przestępczością zorganizowaną, mimo korzystnych opinii Komisji Europejskiej.

Raport sporządzony przez GRECO (Grupa Państw Przeciwko Korupcji), instytucję Rady Europy monitorującą prawo poszczególnych państw pod kątem walki z korupcją, krytykuje bezczynność władz rumuńskich w walce z korupcją sędziów, prokuratorów i parlamentarzystów.

GRECO sformułowała 13 rekomendacji dla Rumunii, lecz "jedynie dwie zostały wdrożone w sposób zadowalający", cztery inne zostały wdrożone częściowo, a siedmiu w ogóle nie wdrożono". "Obecny bardzo niski poziom zgodności z zaleceniami jest ogólnie niezadowalający" - uważa GRECO.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker wielokrotnie wyrażał poparcie dla Rumunii i Bułgarii, mówiąc we wrześniu, że chciałby obydwa kraje widzieć w składzie państw Schengen.

Bułgaria od stycznia sprawuje półroczną prezydencję w Unii Europejskiej.

Rumunia i Bułgaria jako należące do strefy Schengen będą krajami, których granice stanowić będą zewnętrzne granice UE.

>>> Polecamy: Koniec kryzysu migracyjnego? Tak wynika ze statystyk