Przeciwciała odnaleziono w przypadku 6,1 proc. próbek, które pobierano w całym kraju w okresie do 24 maja 2020 roku – wynika z badań zaprezentowanych w czwartek przez Publiczną Agencję Zdrowia.

Liczba ta potwierdza ustalenia płynące z wcześniejszych badań mówiących, że Szwecji jeszcze dużo brakuje do osiągnięcia poziomu odporności, który pozwoliłby zatrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa.

„Rozprzestrzenianie się koronawirusa jest niższe niż myśleliśmy” – przyznał w czasie konferencji prasowej państwowy epidemiolog Anders Tegnell. „W różnych częściach populacji mamy do czynienia z różnymi poziomami odporności na tym etapie” – dodał.

Przypomnijmy, że Szwecja zastosowała kontrowersyjną strategię walki z Covid-19 i nie wprowadziła gospodarczego lockdownu. Restauracje, szkoły, sklepy w czasie epidemii pozostały otwarte, zaś obywatelom radzono jedynie przestrzeganie zasad higieny i dystansowania społecznego.

Reklama

W efekcie takiej strategii wskaźniki zakażeń w Szwecji są znacznie wyższe niż gdziekolwiek indziej w regionie, zaś śmiertelność wynosi 49,5 na 100 tys. mieszkańców – to najwięcej na świecie.

Osobna analiza 50 tys. testów prywatnej firmy Werlabs pokazała, że ok. 14 proc. populacji w regionie Sztokholmu ma przeciwciała. Region ten należy do najbardziej zainfekowanych koronawirusem w całej Szwecji.

Anders Tegnell ostrzega jednak, aby nie polegać w zbyt dużym stopniu na wynikach pojedynczych badań. „Musimy zebrać dane z różnych źródeł” – wyjaśnia.