„Doszło do pewnych postępów, np. reform w systemie wymiaru sprawiedliwości, ale nie sprawiły one, że praca sądów stała się bardziej niezależna. Również wydawanie środków publicznych nie stało się bardziej transparentne” – oznajmiła Delbos-Corfield po 3-dniowej wizycie delegacji komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) w Budapeszcie.

„Sytuacja się pogorszyła w niektórych aspektach” – dodała. Wyraziła np. przekonanie, że niedawne utworzenie na Węgrzech fundacji, które zarządzają m.in. uniwersytetami, „utrudni śledzenie wykorzystywania funduszy europejskich”.

Reklama

Wyraziła też zaniepokojenie ciągłym obowiązywaniem na Węgrzech stanu zagrożenia z powodu pandemii Covid-19 i oceniła, że rząd mógł podejmować „decyzje, które nie miały związku z sytuacją epidemiczną”.

Delbos-Corfield, reprezentująca grupę Zielonych w PE, powiedziała, że 7-osobowa delegacja, która składa się z przedstawicieli wszystkich grup w PE, spotkała się na Węgrzech z blisko 100 osobami, w tym z kilkoma ministrami, np. szefem MSW Sandorem Pinterem i minister sprawiedliwości Judit Vargą, jak również z opozycyjnym burmistrzem Budapesztu Gergelyem Karacsonyem.

Szefowa delegacji podkreśliła, że na podstawie rozmów na Węgrzech zostanie przygotowany raport. Dodała, że podczas spotkań starano się uzyskać informacje z takich dziedzin jak niezależność wymiaru sprawiedliwości, pluralizm mediów czy wolność nauczania.

Powodem wizyty delegacji PE była procedura z art. 7, wszczęta przeciw Węgrom przez PE. We wrześniu 2018 r. Parlament przyjął raport europosłanki Judith Sargentini, zgodnie z którym rząd Węgier narusza niezależność sądownictwa, wolność prasy i podstawowe prawa obywateli.

Dwóch członków delegacji PE wyraziło w piątek przekonanie we wspólnym oświadczeniu, że inicjując tę procedurę, instytucje unijne wszczęły przeciw Węgrom „proces pokazowy” i należałoby już położyć kres temu „polowaniu na czarownice”. Tekst sygnowali francuski wiceszef grupy Tożsamość i Demokracja Nicolas Bay oraz członek grupy Konserwatystów i Reformatorów, Hiszpan Jorge Buxade Villalba.

Bay powiedział dziennikarzom, że trzy czwarte osób, z którymi spotkała się delegacja, było powiązanych z opozycją, nie reprezentowali więc odpowiednio węgierskiego społeczeństwa. Według niego przez 3 dni nie potrafiono podać ani jednego przykładu świadczącego o łamaniu praworządności na Węgrzech. Buxade Villalba wyraził natomiast pogląd, że wizyta dowiodła, iż Węgry są znakomicie działającą demokracją.