Szefowa German Marshall Fund: Niemcy mogą same przyspieszyć dostawy czołgów na Ukrainę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 listopada 2022, 15:02
Czołg Leopard 1
<p>Nie ma żadnych przeszkód, by Niemcy swobodnie wysyłali broń do Ukrainy</p>/Shutterstock
Szefowa German Marshall Fund Heather Conley skrytykowała w wywiadzie udzielonym dziennikowi "Welt" opieszałą pomoc zbrojeniową Berlina dla Ukrainy. Jak podkreśliła, w kwestii dostaw czołgów "Niemcy mogą podjąć decyzję samodzielnie, nie muszą czekać na Waszyngton".

"Niemiecki rząd zainicjował ważne decyzje, takie jak zerwanie z tradycją niewysyłania broni do stref wojennych" - przyznała Conley.

"Wiele rzeczy wciąż dzieje się jednak zbyt wolno i prowadzi do tego, że politycy szukają wymówek, by czegoś nie robić. Skutkuje to utratą zaufania za granicą. Ministrowie regularnie przedstawiają różne sprzeczne perspektywy i wyjaśnienia dotyczące nieudzielania wsparcia wojskowego. Niestety, czynniki te często przysłaniają istotną pomoc, jaką przekazują Niemcy" - przyznała.

Dziennik w rozmowie z Conley, którą nazwał "jednym z najważniejszych głosów polityki zagranicznej w USA", zwrócił uwagę na to, że "niemiecki rząd jest krytykowany za odmowę dostarczenia Ukrainie czołgów Leopard". "Kanclerz Olaf Scholz i inni podkreślają, że nie chcą działać sami, a przecież USA też nie dostarczają czołgów bojowych. Niemniej, z (komunikatów napływających) z Waszyngtonu zawsze wynika, że (Amerykanie) byliby zadowoleni, gdyby Niemcy dostarczali (czołgi)" - czytamy na łamach "Welt".

"To całkowita prawda" - podkreśliła szefowa think tanku German Marshall Fund. "Niemcy mogą podjąć decyzję samodzielnie, nie muszą czekać na Waszyngton. Myślę, że ostatnie wypowiedzi wysokich rangą amerykańskich urzędników wskazują, że Waszyngton chce, aby Niemcy dostarczały czołgi. Dla Berlina nie ma tak naprawdę żadnych ograniczeń w przekazywaniu pomocy - poza ograniczeniami, które sam (sobie) wyznacza" - oznajmiła.

Zapytana, czy uważa, że Niemcy powinny jak najszybciej dostarczyć czołgi Leopard, Conley odpowiedziała, że "to jest decyzja niemieckiego rządu". "Nie ma już jednak powodu, by tego nie robić" - zaznaczyła.

Z Berlina Berenika Lemańczyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj