Oczywiście cały czas jest mowa o pieniądzach, które są na razie zablokowane dla Polski. Chodzi jednak o to, by – wskutek własnych zaniechań – nie zamknąć sobie drogi do powiększenia puli tych pieniędzy na przyszłość.
W Krajowym Planie Odbudowy (KPO) Polsce przyznano 24 mld euro grantów oraz 34 mld euro niskooprocentowanych pożyczek. Nasz rząd zamierza skorzystać z pełnej puli grantowej, natomiast los pożyczek ciągle się rozstrzyga. Na razie wnioskujemy o 11,5 mld euro z tej puli. Generalnie jeśli chcielibyśmy wykorzystać pozostałe dwie trzecie (lub przynajmniej część), to powinniśmy zadeklarować to do końca sierpnia br.
Tyle że za chwilę minie inny ważny termin dotyczący wykorzystania tej samej puli pożyczkowej KPO. Otóż tymi pieniędzmi finansować można również przedsięwzięcia z innego unijnego programu o nazwie REPowerEU. To plan Komisji Europejskiej powstały w odpowiedzi na „trudności i zakłócenia na światowym rynku energii”, spowodowane inwazją Rosji na Ukrainę. Projekty w ramach tego planu mają realizować trzy zasadnicze cele: oszczędzanie energii, produkcję ekologicznej energii oraz dywersyfikację dostaw. Przykładowo do 2025 r. w ramach programu ma być udostępnione ponad 320 GW z nowych instalacji fotowoltaicznych (ponad dwa razy więcej niż obecnie) i prawie 600 GW do 2030 r. Teoretycznie z tego źródła można byłoby więc sfinansować farmy wiatraków, nowe połączenia gazowe czy rozbudować istniejącą infrastrukturę energetyczną.
Polska w ramach REPowerEU ma przyznanych 2,7 mld euro, ale może tę kwotę zwiększyć, wykorzystując do tego pieniądze z puli pożyczkowej KPO (państwa członkowskie powinny dodać rozdziały dotyczące REPowerEU do swoich Krajowych Planów Odbudowy). Rzecz w tym, że należy to zadeklarować do końca tego miesiąca.
– Jeśli ten rząd wpierw do końca marca się nie określi w sprawie pożyczek na REPowerEU, a potem już ogólnie w sprawie chęci skorzystania z pożyczek z KPO do końca sierpnia br., to kolejny rząd już nie będzie mógł z nich skorzystać, bo będzie na to za późno – tłumaczy europoseł PO Andrzej Halicki. Niewykorzystane środki trafią do ogólnej puli i zostaną rozdysponowane pomiędzy zainteresowane nimi państwa.
Cały artykuł przeczytasz w dzisiejszym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP.
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.
