Co spadło obok Strefy 51? Wypadek w pobliżu tajnego poligonu USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 października 2025, 13:38
[aktualizacja 9 października 2025, 14:12]
Sign,Of,Restricted,Area,51,3d,Rendering
Co spadło obok Strefy 51? Wypadek w pobliżu tajnego poligonu USA/Shutterstock
Dwa tygodnie temu w Nevadzie, nieopodal poligonu amerykańskiego lotnictwa znanego jako Strefa 51, doszło do tajemniczego wypadku. W dochodzenie, co bardzo nietypowe, zaangażowane jest nawet FBI.

Tajemniczy wypadek w Nevadzie. W sprawę zaangażowane jest FBI

4 października amerykańskie siły powietrzne (USA Air Force) opublikowały komunikat prasowy, w którym poinformowały, że 23 września 2025 r. w Nevadzie doszło do wypadku. W zdarzeniu brała udział maszyna należąca do 432. Skrzydła. Zaznaczono, że w zdarzeniu nikt nie zginął ani nie odniósł obrażeń.

Dalej podano, że prace porządkowe na miejscu zdarzenia trwały do 27 września. I dodano zagadkowy fragment: "Podczas ponownego przeglądu terenu 3 października śledczy odkryli ślady ingerencji – na miejscu znaleziono korpus szkolnej bomby pozbawionej materiału wybuchowego oraz panel samolotu nieznanego pochodzenia, które umieszczono tam już po wypadku".

Poinformowano, że dochodzenie w sprawie zdarzenia prowadzi Biuro Specjalnych Dochodzeń Sił Powietrznych USA (AFOSI), a także FBI.

Co spadło w Strefie 51?

US Air Force nie poinformowało, gdzie dokładnie spadła należąca do niego maszyna. Jednak, jak podaje serwis militarny The War Zone, wszystko wskazuje, że incydent miał miejsce na pustyni, tuż za granicą tajnego poligonu lotniczego znanego jako Strefa 51, leżącego około 100 km na północ od Las Vegas.  

Bezpośredniego związku między katastrofą a znalezionymi 3 października obiektami jak dotąd nie potwierdzono. Jednak znany badacz Strefy 51, Joerg Arnu, twierdzi, że rozbita maszyna, najpewniej bezzałogowiec, mogła wystartować z bazy Creech, gdzie mieści się dowództwo 432. Skrzydła. Podejrzewa, że incydent mógł mieć związek z ćwiczeniami prowadzonymi na poligonie. Opublikował również nagranie z miejsca, gdzie najpewniej rozbiła się maszyna.

Większość jednostek stacjonujących w Creech korzysta z bojowo-rozpoznawczych dronów MQ-9 Reaper. Jak jednak zauważa The War Zone, gdyby rzeczywiście chodziło o wypadek Reapera – nawet nowego typu czy przenoszącego tajny ładunek – to trudno byłoby wytłumaczyć aż tak wysoki poziom utajnienia incydentu. "Siły powietrzne w przeszłości informowały o wypadkach MQ-9 – zarówno w kraju, jak i za granicą – nawet w sytuacjach, gdy dotyczyły one wrażliwych operacji" – zaznaczono.

Poza tym na terenie bazy w Creech stacjonują dwie tajne eskadry – 30. i 44. – które jako jedyne dysponują bezzałogowcami RQ-170 Sentinel (wykonanymi w technologii Stealth, czyli mającymi ograniczoną wykrywalność dla radarów).

Strefa zamknięta dla lotów

Po katastrofie wprowadzono ograniczenia w ruchu lotniczym nad obszarem wokół Strefy 51, gdzie wydarzył się incydent.

Według The War Zone pozostaje teraz jedynie czekać na nowe informacje lub na decyzję sił powietrznych USA o ujawnieniu szczegółów tajemniczego zdarzenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj