Pompeo zaznaczył, że minęło ponad 40 dni, od kiedy władze białoruskie uniemożliwiły obywatelowi Białorusi, abp. Kondrusiewiczowi wjazd do kraju, wychodząc „z fałszywego założenia, że przywódcy religijni nie powinni publicznie krytykować niesprawiedliwości”.

„To działanie samo jest niesprawiedliwością i afrontem dla wolności religijnej. Wiara nie jest wyłącznie prywatnym dążeniem. Wzywam rząd białoruski do naprawienia tej niesprawiedliwości i zezwolenia przywódcy Kościoła rzymskokatolickiego w Białorusi na powrót do jego kraju” – napisał Pompeo.

31 sierpnia Kondrusiewicz nie został wpuszczony do kraju bez podania przyczyn. Władze kościelne na Białorusi zauważyły wówczas, że zakazanie wjazdu do kraju własnemu obywatelowi jest niezgodne z prawem białoruskim, a działania władz uznano za „naciski na Kościół”.

Alaksandr Łukaszenka oświadczył 1 września, że Kondrusiewicz „nagle wyjechał na konsultacje do Warszawy i otrzymał tam określone zadania”. Łukaszenka oznajmił również, że metropolita „trafił na listę osób z zakazem wjazdu, wspólną dla Rosji i Białorusi".

Reklama

Potem Państwowy Komitet Graniczny w piśmie skierowanym do zwierzchnika białoruskich katolików przekazał, że jego paszport uznany został za nieważny.

Małgorzata Wyrzykowska (PAP)