Amazon ukarany z brak informacji o przypadkach covidu w miejscach pracy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 listopada 2021, 20:53
amazon
<p>amazon</p>/Shutterstock
W ramach ugody zawartej z prokuraturą stanu Kalifornia Amazon zapłaci 500 tys. dolarów kary za "niewłaściwe informowanie" swoich pracowników o przypadkach Covid-19 w ich miejscu pracy - pisze we wtorek dziennik "The Guardian". Koncern ma też poprawić swoją komunikację z pracownikami w tym zakresie i poddać te komunikaty zewnętrznej ocenie.

"Przedsiębiorstwo Amazon, które cieszy się historycznym i sprzedażowym boomem, podwajając cenę swoich aukcji na giełdzie, niewłaściwie powiadamiało pracowników magazynów i lokalnych agencji sanitarnych o liczbie przypadków Covid-19. (Pracodawca) często pozostawiał pracowników bez wiedzy o sytuacji epidemicznej (w ich miejscu pracy - PAP)" - mówił w poniedziałek dziennikarzom stanowy prokurator generalny Rob Bonta.

Z tego powodu "wielu pracowników bało się i nie mogło podejmować świadomych decyzji, by chronić swoich bliskich" - dodał.

Amazon zatrudnia w Kalifornii około 150 tys. pracowników. Korporacja zobowiązała się też informować lokalne agencje sanitarne w ciągu 48 godzin o nowych przypadkach Covid-19 w firmie, a pracowników w ciągu doby.

Pół miliona dolarów kary zostanie przekazane na wdrażanie stanowego prawa ochrony konsumentów - przekazał "Guardian".

"Cieszymy się z rozwiązania tej sprawy i z tego, że Prokurator Generalny nie zakwestionował środków bezpieczeństwa w naszych centrach. Od początku pandemii ciężko pracowaliśmy i do tej pory zainwestowaliśmy też ponad 15 miliardów dolarów, aby zapewnić bezpieczeństwo pracownikom i dostarczyć produkty naszym klientom – będziemy nadal to robić w kolejnych miesiącach i latach" - czytamy w oświadczeniu przesłanym przez Biuro Prasowe Amazon.

Amazon, drugi największy prywatny pracodawca w USA, od lat jest oskarżany o złe warunki pracy. Zatrudnieni twierdzili, że firma m.in. oferuje zbyt mało czasu na przerwy i zbytnio polega na wskaźnikach produktywności. Jednym z zarzutów wobec cyfrowego giganta, było to, że z braku przerw kurierzy Amazona czasami musieli załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne do butelki. Po serii doniesień medialnych potwierdzających zarzuty firma przyznała, że niektórzy kurierzy rzeczywiście mogli mieć kłopot z dostępem do toalety podczas pracy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj