Izba Reprezentantów nie zdołała wyłonić nowego spikera w pierwszym głosowaniu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 października 2023, 20:11
Jim Jordan (C)
Jim Jordan (C)/PAP/EPA
Popierany przez Donalda Trumpa kandydat Republikanów na spikera Izby Reprezentantów Jim Jordan we wtorek nie zdołał uzyskać większości głosów, wobec czego Izbie nie udało się wyłonić nowego spikera w pierwszym głosowaniu po odwołaniu Kevina McCarthy'ego. Jordan nie zdołał przekonać do siebie części umiarkowanych kongresmenów z własnej partii.

W pierwszym głosowaniu, przeprowadzonym dwa tygodnie po usunięciu z funkcji spikera McCarthy'ego, największą liczbę głosów otrzymał lider Demokratów w Izbie, Hakeem Jeffries - 212, zaś Jordan - 200. Aż 20 kolegów Jordana zagłosowała na innych kandydatów, m.in. na byłego spikera McCarthy'ego (6 głosów), lidera większości Steve'a Scalise'a (7) oraz byłego kongresmena Lee Zeldina, który nie zasiada już w Izbie. Ponieważ jednak żaden z kandydatów nie otrzymał większości głosów, potrzebne będą kolejne rundy głosowań.

Niepowodzenie Jordana, popieranego przez Donalda Trumpa szefa komisji sprawiedliwości, to wynik trwających od dłuższego czasu wewnętrznych konfliktów w gronie Republikanów - m.in. dotyczących dalszej pomocy Ukrainie - które skutkowały odwołaniem McCarthy'ego.

Polityk z Ohio to założyciel tzw. Freedom Caucus, czyli koła zrzeszającego najbardziej radykalnych polityków partii w Izbie. Był też jedną z czołowych postaci biorących udział w styczniu 2021 roku w działaniach ówczesnego prezydenta Trumpa, zmierzających do odwrócenia wyników wyborów, zaś w obecnej kadencji Kongresu wyróżniał się m.in. z działalności w komisji śledczej, badającej genezę pandemii Covid-19 oraz z zaangażowania w dochodzenie w ramach procesu impeachmentu prezydenta Joe Bidena.

Jordan zapowiadał też, że jako spiker nie dopuści do głosowania nad kolejną transzą środków na pomoc wojskową i gospodarczą dla Ukrainy, choć według portalu Axios miał zaoferować partyjnym kolegom ustępstwa w tej sprawie.

Dalszy los kandydatury kongresmena nie jest jasny. Jordan jest już drugim kandydatem partii, który nie zdołał uzyskać wymaganego poparcia ze strony partyjnych kolegów. Wcześniej z tego powodu z wyścigu jeszcze przed głosowaniem całej Izby wycofał się lider większości Scalise.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj