McConnell wystąpił w czwartek w Senacie z krytyką adresowaną do Republikanów będących zwolennikami Donalda Trumpa, choć nie wymienił byłego prezydenta z nazwiska - relacjonuje dziennik.

Orban przyjacielem wrogów USA

Przywódca Republikanów zwrócił się do polityków utrzymujących kontakty z Orbanem z apelem o ich zerwanie. Przypomniał, że węgierski premier zabiega o zbliżenie z wrogami Stanów Zjednoczonych, jak rosyjski dyktator Władimir Putin, pogłębia stosunki gospodarcze z Chinami i "legitymizuje" irański reżim, wysyłając do Teheranu misje handlowe.

Reklama

"Tu, w Waszyngtonie, zobowiązani jesteśmy oceniać nie tylko to, czy nasi sojusznicy i partnerzy podzielają nasze wartości, ale też to, czy działają zgodnie z naszymi interesami" - powiedział McConnell.

Przypomniał o uległości Orbana wobec Rosji i Chin i podkreślił, że zbliżenie z węgierskim przywódcą "to nie jest kierunek w polityce zagranicznej, który powinna obrać Ameryka". "Nie sądziłem, że konserwatyści znajdą czas dla tych, którzy podlizują się Iranowi" - dodał. Nie omieszkał też zwrócić uwagi senatorów na to, że Budapeszt dał Pekinowi "rozległe uprawnienia do ścigania dysydentów na węgierskim terytorium". Orban oświadczył w niedawnym wywiadzie, że Węgry potrzebują chińskich policjantów "z powodu napływu turystów z Chin".

Pomoc dla Ukrainy

Skrytykował też tych Republikanów, którzy przeciwstawiali się pomocy finansowej dla Ukrainy i blokowali długo przyjęcie ustawy, przegłosowanej pod koniec kwietnia, która zapewnia 60,8 mld dol. środków na wsparcie wojskowe i gospodarcze dla Kijowa.

Jak komentuje "WP", wystąpienie lidera republikańskiej mniejszości w Senacie to część jego kampanii przeciw zmianom, jakie dokonują się w doktrynie polityki zagranicznej jego partii pod wpływem Trumpa.

Nowa pomysł na politykę zagraniczną

W lutym McConnell, który w swej partii reprezentuje mainstream, przywiązanie do tradycyjnej polityki zagranicznej i silnych międzynarodowych sojuszy, poinformował, że złoży funkcję szefa Republikanów w Senacie w listopadzie po wyborach prezydenckich. Dał też do zrozumienia, że rezygnuje w związku z rosnącymi wpływami Donalda Trumpa. Jak oceniła wówczas agencja AP, jego odejście będzie cezurą w historii partii, która odchodzi od tradycji Ronalda Reagana i staje się izolacjonistyczną formacją Trumpa.

Pod koniec kwietnia w Budapeszcie odbyła się konferencji środowisk narodowych i skrajnie konserwatywnych CPAC Hungary. Trump przesłał jej uczestnikom wiadomość w nagraniu wideo, w którym oznajmił, że po ponownym wyborze na prezydenta Stanów Zjednoczonych będzie blisko współpracował z Orbanem, „nawiasem mówiąc wspaniałym człowiekiem". Na węgierskie forum przyjechało kilku republikańskich kongresmenów.

Ulubieniec Trumpa

Orban, który w marcu spotkał się na Florydzie z byłym prezydentem USA, wielokrotnie powtarzał, że gdyby to on w lutym 2022 roku stał na czele administracji w Waszyngtonie, nie doszłoby do rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Trump oświadczył zaś, przyjmując premiera w Mar-a-Lago, że "nie ma nikogo mądrzejszego i lepszego przywódcy niż Viktor Orban. On jest fantastyczny".

fit/ kar/arch.