Trump jest "wściekły" na Putina. Stawia warunki Moskwie i grozi wprowadzeniem ceł

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 marca 2025, 08:00
Trump, Putin
Trump jest "wściekły" na Putina. Stawia warunki Moskwie i grozi wprowadzeniem ceł/shutterstock
Wygląda na to, że Donald Trump powoli zmienia swój stosunek do przywódcy Rosji. Prezydent USA powiedział w niedzielę stacji NBC, że jest "wkurzony" i "bardzo wściekły" na Władimira Putina i kwestionowanie przez niego legitymacji Wołodymyra Zełenskiego. Zagroził też, że jeśli nie dojdzie do rozejmu z winy Rosji, wprowadzi "cła wtórne" na rosyjską ropę.

Donald Trump "wściekły" na Putina

Jak podała NBC, Trump powiedział w wywiadzie telefonicznym z dziennikarką Kristin Welker, że jest "wkurzony" i "bardzo wściekły" na słowa rosyjskiego prezydenta, kwestionujące zasadność sprawowania władzy przez prezydenta Zełenskiego, twierdząc, że jego słowa "nie idą w dobrym kierunku". Według Welker zapowiedział też, że znów planuje rozmawiać z rosyjskim przywódcą w nadchodzącym tygodniu.

Według NBC, słowa Trumpa odnosiły się m.in. do propozycji Putina, by ustanowić w Ukrainie władze pod nadzorem ONZ.

USA grożą Rosji nałożeniem "ceł wtórnych"

Trump zagroził też nałożeniem "ceł wtórnych" na rosyjską ropę naftową, które miałyby wynieść 25-50 proc., jeśli z jej winy nie dojdzie do rozejmu.

"Jeśli Rosja i ja nie będziemy w stanie dojść do porozumienia w sprawie powstrzymania rozlewu krwi na Ukrainie i jeśli uznam, że to była wina Rosji — co może nie być prawdą — ale jeśli uznam, że to była wina Rosji, nałożę cła wtórne na ropę, na całą ropę pochodzącą z Rosji" — powiedział, cytowany przez stację. Miałoby to nastąpić w ciągu miesiąca, jeśli w tym czasie nie dojdzie do rozejmu.

"Gniew szybko minie, jeśli Putin zrobi słuszną rzecz"

NBC dodaje, że Trump zaznaczył jednak, że choć według niego Putin wie, że jest na niego wściekły, to łączą go z nim dobre relacje, a jego gniew "szybko minie (...) jeśli zrobi słuszną rzecz".

Trump wyjaśnił, że "cła wtórne" miałyby polegać na nałożeniu podatków od importu produktów z krajów kupujących rosyjską ropę naftową. USA już na początku rosyjskiej inwazji zakazały importowania rosyjskiej ropy naftowej do USA i nigdy nie sprowadzały jej wiele.

Gdyby Trump spełnił swoje groźby, karnymi cłami mogłaby zostać objęta Unia Europejska, która mimo redukcji importu rosyjskiej ropy naftowej wciąż ją kupuje. Największymi kupcami surowca z Rosji są Chiny, Indie i Turcja.

Podobne cła jego administracja ogłosiła w mijającym tygodniu na państwa kupujące ropę naftową od Wenezueli.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj