Jak podkreślił szef resortu infrastruktury w rozmowie z portalem Money.pl, pieniądze z nowego budżetu UE pójdą też na drogi. "Mamy wiele potrzeb w tym zakresie i chcemy uzupełnić ten +ruszt+ komunikacyjny w Polsce, ale mamy też nadzieję, że te pieniądze będziemy mogli przeznaczyć na drogi samorządowe" - powiedział.

Dodał, że "dzięki nowym środkom z UE będzie można wybudować może nawet 2 tys. km nowych dróg, ale do środków unijnych musimy dołączyć własne z budżetu krajowego".

Według Adamczyka jedne z najważniejszych inwestycji, dla których są prowadzone przygotowania to trasy S11 z Koszalina przez Poznań prowadzące na Górny Śląsk, S74 od granicy z Ukrainą przez Zamość, Nisko do Wielunia, czy S16 przez Mazury.

Jak wskazał, dotychczas powstało ok. 40 wariantów S16. Wybrano trzy, które mają być konsultowane z mieszkańcami oraz organizacjami zajmującymi się ochroną przyrody. "Chcemy, aby trasa przez Mazury miała jak najmniejszy wpływ na środowisko. Ruch drogowy stale rośnie, za 15 -20 lat podwoi się, dlatego musimy wziąć to pod uwagę przygotowując projekt" - tłumaczył.

Szef resortu infrastruktury przypominał, że docelowo w ramach Planu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (z perspektywą do 2025 r.) powstanie 6 tys. km dróg ekspresowych i ok. 2.5 tys. autostrad.

Reklama

Porozumienie zawarte na szczycie UE we wtorek nad ranem zakłada powołanie funduszu odbudowy o wartości 750 mld euro. Z tej sumy 390 mld euro będą stanowiły granty, a 360 mld euro pożyczki. Wartość budżetu UE na kolejną siedmiolatkę wyniesie 1,074 bln euro. Jak poinformował we wtorek premier Mateusz Morawiecki, porozumienie UE daje Polsce ponad 124 mld euro w bezpośrednich dotacjach, a razem z uprzywilejowanymi pożyczkami 160 mld euro w cenach bieżących. (PAP)

autor: Longina Grzegorska-Szpyt