Aż szesnaście nocnych połączeń
Wyjazd wieczorem, o 20:45 z Warszawy, kolacja w WARS-ie, a przed śniadaniem – o godz. 7 – przyjazd do Budapesztu. Albo wyjazd kwadrans później ze stolicy, by przyjechać o godz. 11 do Amsterdamu. Planiści ze spółki CPK, którzy wcześniej przygotowywali Horyzontalny Rozkład Jazdy (HRJ), teraz wzięli się za przejazdy nocne po Polsce i Europie. Mapę jako pierwszy pokazał portal Rynek Kolejowy.
Wstępnie pokazano siatkę szesnastu połączeń. Poza oczywistymi, jak Warszawa – Berlin, Gdynia – Zakopane czy Gdynia – Wiedeń, pojawiło się kilka nowości. Co ważne, jak zaznacza spółka CPK, jest to model zakładający uruchomienie całej nowej infrastruktury do 2035 roku, czyli tysiąca kilometrów nowych, szybkich linii.
Nocna trasa przez Polskę. Gdzie pojedziemy?
„Jedynka”, czyli linia N01, prowadzić ma z Kołobrzegu przez Trójmiasto, Warszawę i Kraków aż do Przemyśla. Dwa krańce Polski łączyć ma też N01. Pociągi startować mają ze Świnoujścia, ale pojadą przez Szczecin, środkową Polskę (Poznań), a dalej przez Kraków aż do Przemyśla. W pierwszym przypadku podróż ma zająć dwanaście godzin, w drugim nieco mniej (10:30).
Kolejną parę stanowić będą linie do Zakopanego – odpowiednio ze Szczecina (N04) oraz z Gdyni (N03). To drugie połączenie istnieje już teraz i cieszy się sporą popularnością. TLK Karpaty trasę Gdynia Główna – Zakopane pokonuje w 10 godz. i 52 min. Zaskakujące jest to, że kolejarze chcą poprowadzić to połączenie przez Bydgoszcz – Kutno – Łódź – Bielsko-Białą, a nie przez Warszawę i Kraków, jak do tej pory.
Podróż ma zająć niemal tyle samo co dzisiaj (ok. 10 godz. i 30 min). Jest to nieco rozczarowujące, ponieważ po remoncie CMK i zbudowaniu wartej miliardy złotych trasy Podłęże–Piekiełko można by było uzyskać znacznie krótszy czas przejazdu.
Do Amsterdamu, Tallinna i Kijowa
Ciekawie robi się, gdy spojrzymy na siatkę połączeń międzynarodowych. Najdłuższa z nich (N21) połączy Berlin z Tallinem (ok. 1500 km). Ze stolicy Niemiec pociąg wyruszy o godz. 19, w Gdańsku będzie chwilę po północy, a w Tallinie o godz. 10:15. Na tej trasie wykorzystana ma zostać linia Rail Baltica, która powinna powstać do 2032 roku. Zaproponowano też bezpośrednie połączenie Warszawa – Tallinn. W tym przypadku pociągi mają jechać niecałe dziesięć godzin, a w Ełku łączyć się z kursem z Berlina.
Planiści z CPK chcą mocno ożywić Trójmiasto. Na schemacie pojawiły się nocne trasy do Wiednia, Pragi, Berlina, Amsterdamu i Tallina.
Do Amsterdamu (i niemieckiej Kolonii) kolejarze chcą też jeździć z Warszawy. Poza tym ze stolicy zaproponowano bezpośrednie linie do:
- Monachium (N14)
- Budapesztu (N17)
- Wiednia (N18) – połączenie z Gdyni
- Kijowa (N19)
- Rijeki (N20) – to utrzymanie obecnej trasy.
Nocne pociągi do Zakopanego
Ważnym ośrodkiem na kolejowej mapie stanie się też Zakopane. Poza krajowymi połączeniami z Trójmiastem i Szczecinem mają pojawić się międzynarodowe:
- Hamburg (N12)
- Tallinn (N22).
Nieco mniej połączeń planowane jest z Wrocławia. Stolica Dolnego Śląska będzie przystankiem linii do Pragi, Berlina i Monachium. Niezwykle ciekawie kształtuje się startująca we Wrocławiu linia N16. W tym połączeniu w pełni wykorzystana ma zostać nowa trasa Podłęże–Piekiełko, będąca szybszym przejazdem przez Tatry. Pociągi z Wrocławia wyruszą o godz. 20:45, by dotrzeć do Budapesztu o godz. 7 rano.
„Back on Track”
W Europie trwa renesans nocnych połączeń kolejowych. Od kilku lat istnieje tu inicjatywa „Back on Track” promująca przywracanie transgranicznych tras. „Jesteśmy przekonani, że nocne pociągi mogą być nie tylko nowoczesnym, wygodnym i relaksującym sposobem podróżowania, ale także ważnym rozwiązaniem zmniejszającym wkład UE w globalne ocieplenie nawet o 3 proc., w szczególności poprzez zastąpienie lotów krótko- i średniodystansowych” – czytamy na stronie organizacji.
Obecnie Polska, na tle Niemiec, Czech czy Ukrainy, jeżeli spojrzymy na nocne połączenia, wygląda dość przeciętnie. Do 2035 roku sporo ma się zmienić. Jednak należy dodać, że plan CPK jest bardzo wstępny. Trudno planować połączenia z dziesięcioletnim wyprzedzeniem. W tym czasie może zmienić się zapotrzebowanie, a także stan infrastruktury – nie jest pewne, że wszystkie nowe linie uda się wybudować do tego czasu.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
