W poniedziałek podczas EKG w Katowicach przedstawiciele administracji publicznej, eksperci oraz przedstawiciel branży dyskutowali na temat sytuacji transportowej w Polsce.

Uczestniczący w panelu szef resortu infrastruktury Andrzej Adamczyk podkreślił, że nie ulega wątpliwości, że Polska pod względem transportowym jest obecnie wielkim placem budowy, a inwestycje są realizowane we wszystkich regionach kraju. Wymienił, że jest to m.in. budowa dróg - w tym samorządowych - obwodnic, remontowane są szlaki kolejowe.

Reklama

Adamczyk podkreślił, że są to miliardy złotych, a finansowanie inwestycji wpisanych do różnych programów jest już zapewnione.

Według ministra inwestycje drogowe jak i kolejowe są widoczne m.in. w skróceniu czasu przejazdu na niektórych odcinkach, czy rekordowym wzroście zainteresowania pasażerów koleją. "Mamy ambitne plany, by polski transport dorównał temu europejskiemu" - zaznaczył szef MI.

Dr Jana Pieriegud z SGH zwróciła uwagę, że dokonując analizy polskiego systemu transportowego należy na niego spojrzeć z perspektywy. Dokonała tego porównania w okresie 10 lat od 2010 do 2020 r.

Zwróciła uwagę, że patrząc na dostępność międzygałęziową, czyli dostępność czasową - jak możemy szybko dotrzeć do najważniejszych węzłów i aglomeracji - w ciągu 10 lat ten współczynnik poprawił się o 25 proc. Dodała, że wysoki wzrost osiągnął udział transportu intermodalnego z ponad 2 proc. w 2010 do 10 proc. w 2020.

Pieriegud zauważyła, że w ciągu 10 lat długość tras ekspresowych wzrosła czterokrotnie, a autostrad - dwukrotnie. Zauważyła jednak, że patrząc na ekspresówki i autostrady należy pamiętać o bardzo niskiej bazie jaka była 10 lat temu.

Odnosząc się do infrastruktury kolejowej, dzięki której pociągi mogą jechać powyżej 160 km/h, wyjaśniła, że w latach 2017-2019 długość takich odcinków wzrosła trzykrotnie do 380 km. 10 lat temu udział takich odcinków w sieci wynosił ok. 1 proc. teraz jest to 2 proc. - dodała.

Pieriegud wskazała, że mimo wzrostów w różnych kategoriach, udział towarowych przewozów kolejowych jest zdecydowanie niewystarczający. Podkreśliła, że ten udział w ciągu 10 lat spadł z 18 do 10 proc. Zwróciła uwagę, że jest to ważny aspekt w perspektywie unijnych polityk dot. zrównoważonego transportu.

Na niewystarczające inwestycje w towarowy transport kolejowy zwracali uwagę podczas panelu przedstawiciele branży.

Prezes DB Cargo Polska Marek Staszek nie przeczył, że z perspektywy kierowców i pasażerów poprawa infrastruktury jest widoczna. Zaznaczył jednak, że kolej towarowa potrzebuje zauważenia. Dodał, że prędkość poruszania się pociągów towarowych w Polsce jest nadal jedną z najniższych w Europie i wynosi dwadzieścia kilka kilometrów na godzinę. Dodał, że problemem jest również rosnąca cena energii, która wypycha cargo z torów na drogi.

Staszek przyznał, że na zwiększenie przewozów towarowych powinno wpłynąć kolejowe odblokowanie portów morskich.

Na aspekt środowiskowy zwrócił uwagę wicedyrektor PwC Maciej Starzyk. Podkreślił, że w ciągu ostatnich dwóch lat tonaż w transporcie drogowym wzrósł o 12 proc., w pozostałych kategoriach z kolei spadał, a dysproporcja jest widoczna. Wskazał, że wg. europejskich szacunków, emisja drogowa jest 9-krotnie wyższa od tych na kolei, jeśli chodzi o kilometr pracy przewozowej.

Starzyk zauważył, że zgodnie z unijnymi politykami klimatycznymi transport powinien być coraz bardziej zielony, zintegrowany i zdygitalizowany, co będzie stanowiło wyzwanie.

Kwestię inwestycji poruszył członek zarządu PKP PLK Arnold Bresch. Podkreślił, że spółka przygotowała program rozwoju do 2030 r. z perspektywą do 2040 r. Mówiąc o ograniczeniach związanych z infrastrukturą cargo na kolei tłumaczył, że wynikają one z potencjału rynku jak i kwestii prowadzenia pociągów. Konieczne jest budowanie dodatkowych torów na stacjach, by ruch pasażerski mógł sprawnie się odbywać - zauważył.

Bresch przyznał, że obecnie priorytetem dla PKP PLK jest nadrabianie zaległości związanych z utrzymaniem infrastruktury i eliminacja słabych punktów w sieci. Zwrócił uwagę, że firma m.in. wyremontowała 5,5 tys. km torów. Dodał, że spółka realizuje obecnie inwestycje o wartości 41 mld zł. Podkreślił jednocześnie, że potencjał jest dużo większy, bo program kolejowych inwestycji, który realizować będą PKP PLK został zwiększony z 70 do 77 mld zł.

Minister infrastruktury mówiąc o przewozach towarowych na kolei, odniósł się do dostępności portów, do których mogą dotrzeć pociągi towarowe. Dodał, że obecnie nadrabiane są zaległości historyczne i budowanych jest kilkadziesiąt kilometrów torów, które mają zwiększyć potencjał portów w Gdańsku, Świnoujściu czy Szczecinie. Przypomniał, że na "odblokowanie" portów, tzw. ostatnią milę zarezerwowano 5 mld zł.