Podwyżkę przewiduje obywatelski projekt nowelizacji ustawy o transporcie drogowym. Dokument przygotowany został przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Kilometrówka” powołany 23 lutego br. Projektodawcy chcą zmienić obecne reguły zaliczania do kosztów firmowych wydatków z tytułu używania samochodów osobowych. Z art. 23 ust. 1 pkt 46 ustawy o PIT wynika, że przedsiębiorca może rozliczyć takie wydatki tylko do wysokości kilometrówki (iloczynu faktycznego przebiegu pojazdu oraz stawki za 1 km przebiegu określonej w odrębnych przepisach). Te odrębne przepisy to nowelizowany art. 34 ustawy o transporcie drogowym z 6 września 2001 r. Obecnie wynika z niego, że stawki „zwrotu kosztów używania pojazdów” określone są w odrębnym rozporządzeniu. Minister infrastruktury wydał je 25 marca 2002 r., a wskaźniki pierwotnie podane w dokumencie były trzykrotnie nowelizowane. Ostatni raz podwyższono je prawie dekadę temu – w 2007 r. Od tego czasu, jak przypominają projektodawcy, wzrosły koszty eksploatacji samochodów, m.in. stawka ubezpieczenia, cena paliwa, a kilometrówka pozostała na niezmienionym poziomie. Dla samochodów o pojemności skokowej silnika do 900 cm3 jej limit wynosi 0,5214 zł. Dla aut o wyższej pojemności silnika wskaźnik jest wyższy i wynosi 0,8358 zł. Nowy projekt określa stawki kilometrówki bezpośrednio w znowelizowanym art. 34a ust. 2 ustawy o transporcie drogowym. Dla samochodów o pojemności silnika do 900 cm3 wyniosłaby ona 0,80 zł, a dla pozostałych 1,03 zł.

Zapytany o szanse dla takiej podwyżki poseł Andrzej Smirnow (PiS), zastępca przewodniczącego komisji ds. petycji, przyznaje, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mógł wyrazić swoje stanowisko. Zwraca uwagę, że komisja do spraw petycji najczęściej kieruje się opiniami autorstwa Biura Analiz Sejmowych. Jeśli te są pozytywne, a posłowie przychylą się do wyrażonych w nich wniosków, to najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem może być wystosowanie do rządu dezyderatu o podjęcie prac ustawodawczych – wyjaśnia poseł Smirnow.

Na temat podwyżki stawek kilometrówki pozytywnie wypowiedziały się Biuro Analiz Sejmowych i Prokuratura Generalna. Bardziej sceptyczny wobec całej sprawy jest poseł Adam Abramowicz z PiS. Zwraca uwagę, że podwyżka stawek kilometrówki nie rozwiąże podstawowego problemu, jakim są skomplikowane zasady zaliczania wydatków do kosztów podatkowych. Zdaniem posła lepszym rozwiązaniem jest zastąpienie obecnego PIT i CIT niskim podatkiem przychodowym. Tam jednak pomniejszanie przychodów o koszty nie byłoby dopuszczalne. ⒸⓅ