Kontrakty na Euro Stoxx 50 rosną o 0,031 proc., FTSE 100 - w dół o 0,014 proc., CAC 40 - zwyżkują o 0,021 proc., a na DAX - na plusie o 0,013 proc.

W poniedziałek wieczorem ciężarówka wjechała w tłum ludzi na terenie jarmarku świątecznego w okolicach dworca ZOO w Berlinie.

Niemieccy śledczy zakładają, że kierowca ciężarówki działał celowo. Wydarzenie to określili jako domniemany zamach terrorystyczny.

Według ostatniego bilansu zginęło co najmniej 12 osób, a 48 zostało rannych, w tym część ciężko.

Podczas próby ucieczki policja aresztowała mężczyznę podejrzanego o kierowanie pojazdem. Według agencji dpa to Pakistańczyk lub Afgańczyk, który w lutym został zarejestrowany w Niemczech jako uchodźca.

Turecka policja zatrzymała zaś mężczyznę, który we wtorek oddał kilka strzałów w powietrze przed ambasadą Stanów Zjednoczonych w Ankarze. Dzień wcześniej w tureckiej stolicy został zabity ambasador Rosji.

W poniedziałek w galerii sztuki w Ankarze został zastrzelony ambasador Rosji w Turcji Andriej Karłow. Turecka policja zastrzeliła 22-letniego napastnika, który według tureckiego MSW był przez dwa i pół roku funkcjonariuszem ankarskich sił prewencyjnych.

Trzy osoby zostały zaś ranne w poniedziałek w strzelaninie w meczecie niedaleko głównego dworca kolejowego w Zurychu.

Tymczasem elektorzy wybrali w poniedziałek Donalda Trumpa na nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Przypieczętował to późnym popołudniem czasu lokalnego Teksas, gdzie Trump otrzymał jeden z gwarantujących mu zwycięstwo 270 głosów.

Nowojorski miliarder w wydanym oświadczeniu stwierdził, że "wybory reprezentują ruch, możliwy dzięki milionom ciężko pracujących mężczyzn i kobiet w całym kraju." Jak podkreślił, "w rezultacie tego historycznego kroku można oczekiwać świetlanej przyszłości."

Amerykańscy ustawodawcy z Izby Reprezentantów i Senatu zbiorą się 6 stycznia w Waszyngtonie, gdzie podczas wspólnej sesji Kongresu poznają wyniki głosowania elektorów ze wszystkich stanów. Będzie tam też możliwość ewentualnego zakwestionowania ich ważności.

Za to Janett Yellen, szefowa Fed, w poniedziałkowym wystąpieniu oceniła, że USA ma obecnie najsilniejszy rynek pracy od dekady i są oznaki przyspieszania wzrostu płac. Było to ostatnie wystąpienie członka Fed przed świętami Bożego Narodzenia.

"Rynki są nieco wyprzedane. Mieliśmy mocne wzrosty na rynkach od czasu wyboru Donalda Trumpa na nowego prezydenta USA" - wskazuje Shane Oliver, ekonomista AMP Capital Investors.

"Możemy mieć na rynkach małe cofnięcie" - dodaje.

We wtorek Bank Japonii utrzymał stopę procentową na poziomie -0,1 proc. Bank wprowadził ją podczas swojego posiedzenia w styczniu 2016.

BoJ uaktualnił ocenę japońskiej gospodarki i podkreślił, że kontynuuje ona umiarkowany wzrost. Wzrósł eksport, a konsumpcja prywatna jest prężna - stwierdził Bank Japonii.

>>> Czytaj też: Ciężarówka na polskich numerach wjechała w tłum ludzi w Berlinie. Policja: to był zamach